Co trzecia firma nie oznakowuje obszaru, z którego usuwa azbest, a co piąta działa bezprawnie. Firmy usuwające azbest robią to w przestrzeni publicznej co zagraża zdrowiu i życiu postronnych osób – wynika z raportu Państwowej Inspekcji Pracy.

Jak informuje „Gazeta Prawna””, która dotarła do raportu PIP, od 2000 roku ponad 1 tys. pracowników usuwających azbest zachorowało na pylicę, raka płuc i inne choroby zawodowe. Pracownicy usuwający wyroby azbestowe często pracują bez właściwych zabezpieczeń układu oddechowego, odzieży ochronnej lub roboczej.
Co piąta firma nie zgłasza Państwowej Inspekcji Pracy i Głównemu Urzędowi Nadzoru Budowlanego, że usuwa te niebezpieczne odpady, a co trzecia nie oznakowuje terenu, w którym prowadzi prace.

W trakcie kontroli PIP wykryła też, że 40 proc. firm nie prowadzi rejestrów pracowników narażonych na działanie czynników rakotwórczych, co w przyszłości może utrudniać lub uniemożliwiać orzekanie chorób zawodowych. Dalsze 31 proc. pracodawców wykonuje plany pracy z azbestem, jak i ocenę ryzyka zawodowego bez analizy zagrożeń i określenia środków minimalizujących narażenie pracowników na utratę zdrowia lub życia.

PIP zwraca uwagę, że przedsiębiorstwa usuwające azbest często łamią przepisy, bo w Polsce nie ma obowiązku sprawdzania umiejętności prowadzenia robót związanych z usuwaniem wyrobów zawierających azbest przed rozpoczęciem takiej działalności. Wykonawca takich prac musi jedynie zgłosić ten fakt w starostwie.
Przedsiębiorcy składają tam przygotowany przez siebie program gospodarki odpadami niebezpiecznymi, a następnie czekają na jego zatwierdzenie przez starostę. W trakcie rozpatrzenia takiego wniosku firmy nie są kontrolowane.

źródło: Gazeta Prawna

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj