Aplikacja, która na bieżąco analizuje ruch w mieście i podpowiada pasażerom komunikacji publicznej optymalne połączenia? To wcale nie musi być melodia przyszłości. Duże zbiory danych udostępniane przez Warszawę wzięli na warsztat badacze z PW.

Badacze z Wydziału Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej chcą wykorzystać dane miejskie np. do opracowania aplikacji. Na bieżąco analizowałaby ona ruch w mieście. Podróżującym mogłaby podpowiadać optymalne połączenia uwzględniając to, co w tej chwili naprawdę dzieje się na ulicach.

Istniejące dotąd aplikacje dobierające połączenia autobusowe czy tramwajowe zwykle nie są aż tak elastyczne – analizują tylko to, co jest uwzględnione w rozkładzie jazdy. Nie dowiemy się więc z nich, że lepiej wysiąść z tramwaju przystanek wcześniej, aby uniknąć zatoru. Albo żeby pojechać autobusem, który jedzie dłuższą trasą, aby ominąć chwilowe utrudnienia w ruchu.

Większość warszawskich autobusów i tramwajów wyposażonych jest już w GPS-y, które kilka razy na minutę przesyłają swoje położenie i np. informują o otwarciu drzwi. Dzięki tym danym można na bieżąco śledzić, jak przemieszczają się poszczególne pojazdy – a to dane z nawet 2 tys. środków transportu na raz. To ogromny zbiór danych, z którego można wyciągnąć wiele wniosków.

– Zbiorów danych, które udostępnia Warszawa – tzw. open data – jest ponad dwieście. Stolica jest w Europie jednym z liderów, jeśli chodzi o taką otwartość – mówi dr hab. Maciej Grzenda z MiNI PW, uczestnik międzynarodowego projektu VaVeL. W projekcie tym, oprócz PW, bierze udział także Warszawa (jako jedyne miasto – obok Dublina) oraz spółka Orange Polska.

W ramach projektu naukowcy chcą m.in. opracować prototyp modułów do aplikacji, która analizować będzie dane miejskie. – Implementacja rozwiązań będzie leżała już po stronie poszczególnych miast – zaznacza dr Grzenda. Dodaje, że z rozwiązań – jeśli zechcą – będą mogły skorzystać dowolne miasta. O ile dysponować będą odpowiednimi źródłami danych.

– Dane, którymi dysponuje miasto są tak szczegółowe, że ciężko je analizować starymi sposobami. Potrzebne są nowe metody, nowe algorytmy – opowiada dr Junosza-Szaniawski z PW. Tu właśnie przyda się praca matematyków i informatyków z PW.

Naukowcy w ramach projektu analizują też m.in. dane statystyczne z sieci Orange Polska, a także zbiorcze dane z warszawskich miejskich parkometrów – a więc to, ile osób, na jak długo i gdzie wykupuje miejsce do parkowania. Biorą też na warsztat informacje z systemu do komunikacji z mieszkańcami – „WARSZAWA19115”, gdzie mieszkańcy na bieżąco alarmują o wszystkich problemach, z którymi stykają się w mieście.

Źródło: PAP

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj