Po posiedzeniu Rady Ministrów w projekcie ustawy o zmianie prawa zamówień publicznych pojawiły się zapisy likwidujące obowiązek przetargów na organizację odbierania i zagospodarowania odpadów komunalnych zapisany w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (u.c.p.g.).

Przypomnijmy, że w projekcie zmian wniesionym przez ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego tzw. zlecenia in-house – w trybie zamówień z wolnej ręki miały nie obejmować gospodarki odpadami. Nie zawierały bowiem zmian w u.c.p.g.

Możliwości bezprzetargowego zlecania odbioru odpadów domagały się natomiast środowiska samorządowe, wspierane przez ministra środowiska Jana Szyszko. I wygląda na to, że to ten drugi miał większą siłę przebicia, bowiem po ubiegłotygodniowym posiedzeniu Rady Ministrów na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawiły się dokumenty świadczące o zmianach w ustawie z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku gminach.

Zgodnie ze wspomnianymi dokumentami umożliwiono gminom zastosowanie wszystkich trybów udzielania zamówień przewidzianych ustawą Prawo zamówień publicznych, łącznie z zastosowaniem trybu z wolnej ręki, z uwzględnieniem zastosowania tzw. zamówień in house w przypadku odbierania albo odbierania i zagospodarowania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

44 Komentarze

  1. No cóż,wraca stare ,widać wielką ułomność Ministra Szyszki.Liczyłem na Tadeusza Morawieckiego,ale widać że Minister Szyszko ma większe przebicie u Jarosława Kaczyńskiego.Takim sposobem wszystko się będzie walić i sypać, a w konsekwencji czeka nas gospodarcza zapaść.Tacy ludzie jak Minister Szyszko powinni znaleźć się w lamusie.

  2. Nie rozumiem przeciwników in-haus. Przecież w wielu gminach nie ma innych podmiotów niż komunalne ze względu na brak zainteresowania podmiotów prywatnych. Już dzisiaj podmioty prywatne , przeważnie podmioty zagraniczne, drenują kieszenie obywateli w dużych miastach Polski. Wynika to z możliwości poniesienia małych nakładów na osiągnięcie dużego zysku. W mniejszych miejscowościach, gdzie mieszkańcy są biedni i generują mało odpadów to jedynym wyborem są podmioty komunalne, które powołane są do realizacji zadania w zakresie gospodarowania odpadami komunalnymi. W Niemczech, Danii bardzo dobrze funkcjonują podmioty komunlane w oparciu o in-haus i nie szkodzą podmiotą prywatnym nastawionym jedynie na zysk.

  3. Prowadzę Firmę Komunalną już 25 lat i jest bzdurą twierdzenie o pracy pracowników na umowach śmieciowych-nie u nas. Posiadamy doświadczenie i potencjał w prowadzeniu tego typy usług. Zatrudniam 20 pracowników czyli dwadzieścia rodzin posiada utrzymanie i to godne.Obecnie nasza firma rodzinna posiada dobrze wyposażony transport do zbiórki odpadów komunalnych. Po wykluczeni nas z usług jesteśmy bankrutami dzięki demokracji. A gdzie jest Ustawa o Swobodzie Działalności Gospodarczej.I to jest podstawowe pytanie do władz ustawodawczych.

  4. Jestem zwolennikiem wprowadzenia in-house w odbiorze odpadów, a tak konkretniej, zniesienia w tym zakresie obligatoryjnego przeprowadzania przetargów przez gminy posiadające własne spółki, które w sposób prawidłowy mogą wykonać to zadanie. Jednocześnie uważam, że wszystkie gminy podejmujące taką decyzję, powinny mieć wskazane ściśle określone warunki, jakie muszą być spełnione przy wyborze tego trybu postępowania. Mam na myśli przede wszystkim ograniczenie dla spółek komunalnych uczestniczenia w przetargach na terenach gmin nie powiązanych ze spółką kapitałowo. Nie mogę jednak zgodzić się z propagandą straszącą likwidacją firm prywatnych i utratą pracy, bo taki argument sugerowałby, że w firmach komunalnych to pracują roboty i przy ich likwidacji nikt nie traci pracy. Tu warto podkreślić, że przy obligatoryjnym wprowadzeniu przetargu na odbiór odpadów w 2013r., zlikwidowano wiele spółek komunalnych, które takie przetargi przegrały. Konkluzja – jeżeli gmina ma majątek w postaci spółki, to koniecznym jest, aby mogła nim dysponować.

    • Skoro spółki gminne są lepsze, czytaj efektywniejsze to czemu boją się przetargów???
      A jak się nie boją, to dlaczego chcą znieść przetargi?

      Każdy kto myśli logicznie zastanowi się dlaczego tak mocny jest nacisk na likwidację konkurencji w odbiorze odpadów…

    • Jestem zwolennikiem nacjonalizacji całej gospodarki. Media narodowe już mamy. Wygramy teraz batalię o śmieci to weźmiemy się za resztę.

      Dziękuję moim potomkom za zaangażowanie w renacjonalizację gospodarki i umacnianiu jedynie słusznego modelu gospodarki, co dobitnie pokazuje przykład świetlistej drogi rozwoju KOREII pod przywództwem jego słońca – Kim Dzong Una

  5. Do waldi: te samochody pojadą tam skąd przyjechały, tj. do Niemiec, Włoch czy Holandii. In house nie jest równoważny z likwidacją prywaciarzy geniuszu

Skomentuj