Kilkaset tysięcy metrów sześciennych biogazu powstaje rocznie w Oczyszczalni Ścieków w Rąbczynie pod Ostrowem Wielkopolskim. Do tej pory biogaz był tylko częściowo wykorzystywany, teraz spółka Wodkan SA chce zagospodarować biogaz jako paliwo do produkcji skojarzonej energii elektrycznej i cieplnej.

Inwestycja ma być gotowa w II kwartale 2009 roku. Kosztować będzie około 2,5 miliona złotych.

W oczyszczalni ścieków powstaje około 65 tysięcy m3 biogazu na miesiąc. W okresie zimowym biogazu wytwarza się jeszcze więcej. Teraz część biogazu jest wykorzystywana na miejscu w kotłowniach do produkcji ciepła celem ogrzewania pomieszczeń administracyjno-socjalnych na terenie oczyszczalni, ale także do podgrzewania osadu w procesie fermentacji. Biogaz wykorzystywany jest w około 40%. Pozostała cześć magazynowana jest w specjalnym zbiorniku o pojemności 1 tysiąca metrów sześciennych i  spalana w tzw. pochodni.   

– W obecnej chwili nie jesteśmy w stanie zagospodarować tego nadmiaru biogazu technologicznie. Jest nadwyżka, która regularnie spalana jest na tzw. pochodni. Biogazu więcej wytwarza się zimą, ale wtedy też wykorzystywany jest w procesie technologicznym i CO. Latem na pochodnię trafia prawie całość wytworzonego biogazu. Pochodnia biogazu odpalana jest automatycznie, gdy tylko zmagazynowana zostanie odpowiednia jego  ilość – mówi Jan Durlak, kierownik Działu Energetyka i Automatyka w spółce Wodkan SA.

Stąd pomysł na zagospodarowanie nadmiaru biogazu i wytwarzanie z niego w kogeneracji prądu i ciepła. Na terenie oczyszczalni w Rąbczynie mają być zamontowane urządzenia, które pozwolą na przetwarzanie biogazu i jego wykorzystanie do produkcji energii elektrycznej i cieplnej.

Teraz spółka Wodkan przygotowuje dokumentację i specyfikację przetargową. Firma, która zostanie wyłoniona w drodze przetargu w pierwszych miesiącach będzie musiała się zająć pracami projektowymi, raportem oddziaływania na środowisko. W IV kwartale 2008 roku powinny rozpocząć się prace budowlane. Inwestycja ma być gotowa na przełomie kwietnia i maja 2009 roku.

– Energia elektryczna byłaby wykorzystywana na potrzeby własne oczyszczalni, a spółka nie musiałaby kupować już energii, ewentualna nadwyżka byłaby sprzedawana. Szacujemy, że w kogeneracji byłoby możliwe wytworzenie w ciągu roku około 2 tysięcy MWh. Drugi plus z inwestycji to zielone certyfikaty, które spółka może sprzedawać – mówi Michał Berkowski, specjalista ds. energetycznych w spółce Wodkan SA.

źródło: GK Holdikom

Envicon poniżej wpisu
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj