Poznańskie spółdzielnie mieszkaniowe zapowiadają, że mieszkańcy od 2018 r. będą musieli zapłacić więcej. Wszystko przez konieczność zakupu pojemników na odpady biodegradowalne.

To, komu przyjdzie zapłacić za nowe kontenery na bioodpady od miesięcy jest przedmiotem dyskusji między poznańskimi spółdzielniami mieszkaniowymi i miejskimi urzędnikami.

GOAP (Związek Międzygminny Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej) już w marcu zapowiedział, że nie ma pieniędzy na tak duże wydatki. Związek ma milionowe długi i dlatego musi szukać oszczędności.

Szefowie poznańskich spółdzielni od razu zapowiedzieli, że jeżeli GOAP nie zapłaci za nowe pojemniki, to po pieniądze będą musieli sięgnąć do kieszeni mieszkańców. Pod petycją nakłaniającą GOAP do zmiany decyzji zebrano aż 80 tys. podpisów, ale nie przyniosła ona żadnego skutku.

Czytaj także >>> Remondis wygrał przetarg na odbiór odpadów w Poznaniu

– ZM GOAP nie zmienił decyzji (…) Z przykrością informujemy, że konsekwencją powyższego będą podwyżki opłat w 2018 r. – piszą w specjalnym komunikacie zarządcy poznańskich spółdzielni mieszkaniowych.

Podwyżki mają wynosić ok. 10 gr więcej za metr kwadratowy. Przypominamy, że, zgodnie z zapowiedziami miasta, zbiórka bioodpadów w Poznaniu ruszy od 1 stycznia 2018 r.

Envicon poniżej wpisu
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

4 Komentarze

  1. Opłaty wzrosną ponieważ ustalane stawki od 2013 r. były zaniżane jak ktoś w tym nie siedzi to nie wie, jaka powinna być opłata od osoby ? 5, 6, 8 zł ??? według mnie co najmniej 12 zł
    dodatkowo są podnoszone wszystkie opłaty środowiskowe niby ok ale nie ma w Polsce tylu instalacji do segregacji i rynku zbytu na odpady, zresztą wszystko coś kosztuje, pojemniki, paliwo, pojazdy, płace dla ludzi, ceny za przyjęcie odpadów lub koszty zagospodarowania i dalsze procesy, podatki, więcej pojemników więcej tras, więcej pracogodzin więcej paliwa, większa załoga, więcej pojemników i co roku ilość odpadów wzrasta a nie spada ….. i nie ma to jak zmieniać prawo co 2-3 lata. Większość pojemników w Polsce jest do wymiany bo mają np. tylko kolorowe klapy, a nie całe kosze przecież zakupy takich pojemników idą w miliardy można było to przemyśleć skonsultować i inaczej sformułować ale jak się nie słucha innych to się ustala prawo po swojemu i albo ktoś miał w tym jakiś interes albo głupota

  2. Skoro dokładane są pojemniki do odpadów i nie były wliczone w kalkulacji to ja nike rozumiem tego zdziwienia, że zarządcy spółdzielni muszą je kupić . System ma się sam finansować. Nikt nikomu niczego za darmo nie da. A selektywna zbiórka im więcej pojemników tym więcej kosztuje: transport- paliwo, i praca ludzka- pensje muszą iść w górę oraz sprzęt – który się zużywa. Nie ma nic za darmo!
    A jeszcze pozostaje problem ze zbyciem selektywnej zbiórki – surowców. Wcale nie jest to taki chodliwy towar. Tylko ministrowi się wydaje, że jak dołoży pojemników to opłaty spadną- no większej bzdury w swoim życiu nie słyszałam

    • Odpadowiec: lepiej sie przedstaw to wyjasnimy dokladnie i tailor -made na czym polegaja benefity ekonomiczne z lepszej selektywnej zbiorki odpadow (w tym organicznych).
      Swoja drogą, dlaczego w Polsce tak popularne jest anonimowe komentowanie???

  3. Tytul jest mylący.
    Odpady podrożeja nie przez pojemniki. Pjemkniki niczcemu nie sa winne. To raczej gospodarze odpadowi w poznaniu.
    Bo rzeczywistosc jest dokladnie odwrotna. Selektywna zbiorka bioodpadow u zrodla podniesie efekt ekonomiczny calej gospodarki odpadami i powinna przyczynic sie do obniczenia totalnych kosztow systemu. Jest to opisane w tym raporcie:
    http://www.eunomia.co.uk/reports-tools/the-real-economic-benefit-of-separate-biowaste-collections/

Skomentuj