Polskie miasta przygotowały dziewięć takich projektów o wartości 1 mld euro. Spodziewają się uzyskać dofinansowanie z unijnych funduszy na poziomie 580 mln euro.

Jednak jak informuje „Rzeczpospolita”, eksperci wskazują, że wnioski miast są słabo uzasadnione. – Miasta skupiają się na nowoczesnych technologiach, a nie na rozwiązaniach systemowych – ocenia Paweł Głuszczyński z Ogólnopolskiego Towarzystwa na rzecz Zagospodarowania Odpadów.

Także Instytut Ekonomii Środowiska wskazuje, że samorządy nie analizowały innych rozwiązań zagospodarowania odpadów. Tymczasem, jeśli Polska nie będzie inwestowała w selektywną zbiórkę śmieci, to przedsiębiorcy, którzy muszą się rozliczyć z recyklingu opakowań, mogą mieć problem z wypełnieniem unijnych norm.

Budowę spalarni popiera jednak resort środowiska i Komisja Europejska. Polska musi bowiem szybko ograniczyć ilość śmieci wywożonych na składowiska – chodzi o tzw. odpady biodegradowalne.

Ministerstwo Środowiska podkreśla, że nie zamierza za wszelką cenę utrzymywać spalarni na liście projektów kluczowych. Tym bardziej że na razie miasta nie przedstawiły żadnych realnych planów dotyczących lokalizacji obiektów i stosowanych technologii.

źródło : Rzeczpospolita

Envicon poniżej wpisu
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj