(3.10) Ktoś próbuje zniszczyć dąb-pomnik przyrody przy ul. Puławskiej w Warszawie. Drzewo zaczęło chorować kilka miesięcy temu. Mieszkańcy, którzy odkryli w pniu wywiercone dziury i ślady po rozlaniu żrącej substancji, podejrzewają, że ktoś celowo próbuje je zniszczyć. Zwrócili się o pomoc do urzędów, ekspertyzę zarządził wojewódzki konserwator przyrody. Okazało się, że do pnia wstrzyknięto herbicydy, a wokół rozlano kwas.  Dlatego żeby zmienić odczynnik gleby na właściwy, wysypano przy drzewie wapno i saletrę norweską. Rzecznik wojewody zapowiada, ze drzewo będzie monitorowane.

Rok temu teren z drzewem został ogrodzony, a deweloper chce budować na nim domy. Po cichu i bez zezwolenia wycięto wtedy mniejsze drzewa. Pomnika przyrody nie można jednak wyciąć. Właśnie wtedy dąb zaczął chorować.



źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj