Recykling to jeden z najprostszych sposobów ochrony środowiska. Pozwala zmniejszać ilość odpadów i ograniczać zużycie surowców naturalnych. Przywykliśmy do ponownego użycia papieru, szkła, aluminium, plastiku. Okazuje się, że swoje życie po życiu mogą mieć też mniej standardowe śmieci – baterie, telefony komórkowe, kartridże, czyli puste wkłady do drukarki.

Drukarki, a co za tym idzie tusze i tonery, to dziś nieodłączny element wyposażenia niemal każdego domu. Oddając niepotrzebny kartridż do recyklingu, skutecznie zmniejszamy ilość bezużytecznych odpadów, trafiających na wysypisko.

To pozwala oszczędzać energię i surowce, które są potrzebne do produkcji nowych produktów. Przykładowo, do wytworzenia nowego wkładu do drukarki laserowej zużywa się ponad 3 litry ropy naftowej. Jak wygląda drugie życie kartridża? Dzięki ponownemu użyciu wybranych podzespołów otrzymujemy fabrycznie nowy produkt o zwiększonej wydajności. Wyprodukowane w ten sposób kartridże są przez to tańsze, od wytworzonych od podstaw, mimo że w niczym nie ustępują im jakością. Korzyści ekologiczne łączą się z ekonomicznymi.

Prawie wszyscy posiadamy telefony komórkowe. Wyliczono, że średnio służą nam one około 30 miesięcy. Zużyte sprzedajemy na giełdzie, w lombardzie lub chowamy w miejscu, o którym szybko zapominamy. Tymczasem zużyty telefon też można oddać do recyklingu. Co konkretnie w takim aparacie poddaje się recyklingowi? Między innymi złoto, platynę i miedź, z których zbudowane są niektóre elementy komórek. Dzięki recyklingowi można je ponownie wykorzystać do wytworzenia nowych aparatów telefonicznych, skrócić ich czas produkcji i zmniejszyć zużycie nieodnawialnych surowców naturalnych. Niepotrzebny telefon najlepiej oddać w punkcie zbiórki zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.

Baterie wykorzystujemy na każdym kroku: w odtwarzaczach mp3, zabawkach, aparatach fotograficznych, urządzeniach elektrycznych. Zawierają m.in. ołów, nikiel, kadm, rtęć. To ciężkie metale, które stają się niebezpieczne dla środowiska, kiedy wyrzucamy je na wysypisko lub do kosza. Przykład? Jedna bateria z zegarka elektronicznego jest w stanie skazić 1m 3 gleby i zatruć 400 litrów wody. Nie chcąc żyć w środowisku, które szkodzi naszemu zdrowiu, lepiej zawczasu o tym pomyśleć i zadbać, aby zużyta bateria trafiła do specjalnego pojemnika. Można je znaleźć w wybranych instytucjach – urzędach, szkołach, na uczelniach, ale również w sklepach, w których kupuje się baterie.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj