Algieria chce eksportować do Europy czystą energię z elektrowni słonecznych na Saharze. Energia pustynnego słońca ma dotrzeć do Niemiec nowym kablem przez Morze Śródziemne i pół Europy.

W wielu państwach UE nie ma naturalnych warunków, aby produkować odpowiednie ilości energii ze źródeł odnawialnych w opłacalny sposób. A korzystanie z takiej energii jest obowiązkowe. Chce z tego skorzystać firma New Energy Algieria (NEAL), promując swój plan eksportu do Europy energii z elektrowni słonecznych na Saharze. NEAL chce wybudować kabel energetyczny o długości 3 tys. km z algierskiego miasta Adrar przez Sardynię, Włochy i Szwajcarię do niemieckiego Akwizgranu.

Energia, jaką Algieria chce eksportować do Europy, początkowo nie będzie całkiem "czysta", bo będzie produkowana w elektrowniach hybrydowych, słoneczno-gazowych. Do 2009 r. NEAL chce wraz z hiszpańską firmą Abener Energia uruchomić pierwszą taką elektrownię o mocy 150 MW, a na początku przyszłej dekady elektrownie słoneczno-gazowe będą miały już 500 MW, czyli jedną dwudziestą mocy wszystkich elektrowni w Algierii. Wraz z rozwojem technologii NEAL zamierza przestawić się na produkcję energii z elektrowni wyłącznie słonecznych. Taki program pozwoli też Algierii zwiększyć zyski z produkcji gazu i wykorzystać je na rozwój nowych technologii energetyki solarnej. Większość udziałów NEAL należy do algierskiego koncernu paliwowego Sonatrach i gazowni Sonelgaz.

źródło: Gazeta Wyborcza

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj