Dwaj absolwenci wydziału architektury i planowania przestrzennego z Massachusetts Institute of Technology chcą, by energia wytwarzana przez przemieszczający się w „miejskiej dżungli” tłum przechodniów nie marnował się. James Graham and Thaddeus Jusczyk pracują nad rozwiązaniem pozwalającym na czerpanie energii z ruchu pieszych i zamienianie jej na energię elektryczną – tzw. „Crowd Farm”. Ten nietypowy pomysł mógłby znaleźć zastosowanie w takich miejscach jak np. główne przejścia na dworcach kolejowych, czy centrach handowych, gdzie nasilenie ruchu na stosunkowo małym obszarze jest duże.

Istotą technologii „Crowd Farm” jest zamiana na elektryczność energii mechanicznej wytwarzanej przez poruszających się chodnikami czy podskakujących na koncertach muzycznych ludzi.
Najważniejszym elementem pomysłu jest specjalne podłoże, tzw. responsive sub-flooring system, czyli reagujący na wibracje wywołane ruchem pieszych system zainstalowany pod powierzchnią, po której poruszają się ludzie. Wykonane jest ono ze specjalnych bloków uginających się lekko pod naciskiem ludzkich kroków. Podczas ruchu bloki ocierają się o siebie i wytwarzają energię na zasadzie podobnej do działania dynama w rowerze.

Pomysłodawcy technologii wyjaśniają, że człowiek stawiając jeden krok wytwarza energię pozwalającą na zapalenie się dwóch 60 watowych żarówek jedynie przez ułamek sekundy. To wprawdzie niewiele, ale już tłum poruszających się ludzi byłby w stanie wytworzyć energię mogącą przez sekundę poruszyć pociąg.

źródło: Massachusetts Institute of Technology, web.mit.edu

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj