Izba Gospodarcza „Wodociagi Polskie” zgłosiła 29 postulatów zmian do przyjętego przez rząd projektu nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków. Izba proponuje m.in. by przedsiębiorstwa wod.-kan samodzielnie decydowały o proponowanej długości obowiązywania taryf za wodę i ścieki.

W przesłanym do Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa stanowisku Izba podkreśla, iż, choć samo wprowadzenie regulatora cen, na wzór funkcjonującego już w branży ciepłowniczej, mógłoby być dobrym rozwiązaniem, to wątpliwości budzi wiele szczegółowych kwestii.

Chodzi przede wszystkim o niezależność polityczną centralnego regulatora. „Przepisy (…) nie gwarantują tego typu pozycji ani prezesowi Wód Polskich, ani dyrektorom regionalnych zarządów”, czytamy w stanowisku.

Niezasadny, zdaniem Izby, jest obowiązek opiniowania regulaminów dostarczania wody i odprowadzania ścieków przez organ nadzoru (PGW Wody Polskie), bowiem ma on i tak wystarczające uprawnienia do sprawowania kontroli na rynkiem wod-kan (ma zatwierdzać taryfy, rozstrzygać spory przedsiębiorstw z odbiorcami, nakładać kary pieniężne).

IGWP proponuje też, by, wzorem regulacji obowiązujących w sektorze ciepłowniczym, przedsiębiorstwa miały swobodę w kształtowaniu okresu obowiązywania taryf. Według projektu ustawy ma być on sztywny i wynosić 3 lata.

Takie rozwiązanie, zdaniem Izby, w praktyce może okazać się niemożliwe do wprowadzania, ponieważ przedsiębiorstwa nie są w stanie przewidzieć kosztów na tak długi okres, może też mieć negatywne skutki dla odbiorców, dla których ceny się nie zmienią, nawet jeśli koszty działania przedsiębiorstwa wod-kan spadłyby w tym czasie.

Centralny regulator cen musi być niezależny – oceniają eksperci

Izba Gospodarcza „Wodociągi Polskie” zwraca też uwagę na tryb odwoławczy rozstrzygnięć wydawanych przez organ nadzoru. Postuluje, by odwołania od wszelkich decyzji lub postanowień można było wnosić do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W przygotowanym projekcie organem odwoławczym pozostaje organ nadzoru (PGW Wody Polskie), a SOKiK tylko w przypadkach rozwiązywania sporów dotyczących odmowy zawarcia umowy o zaopatrzenie w wodę lub odprowadzanie ścieków, odcięcia dostaw wody lub zamknięcia przyłączy i odmowy przyłączenia nieruchomości do sieci.

Izba postuluje również, by opłaty za odprowadzanie wód opadowych i roztopowych mogły być uwzględniane w taryfach (Prawo wodne wyłączyło je z definicji ścieków).

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj