Łódzcy urzędnicy miejscy przedstawili wstępną koncepcję zagospodarowania terenu Brusa. Propozycja zmiany sposobu użytkowania tej dzielnicy zaprezentowana w studium wzbudziła zainteresowanie, ale także nieporozumienia. Samorządowcy starają się studzić emocje.

Urzędnicy zastrzegają, że pokazane studium jest dokumentem o dość dużym stopniu ogólności. Wszelkie zmiany w sposobie zagospodarowania Brusa wymagają przyjęcia planu miejscowego, w którym zostanie szczegółowo opisane, co i w jaki sposób można będzie w tym miejscu zbudować.

Samorządowcy zapewniają, że pod zabudowę jednorodzinną (tylko i wyłącznie) zostanie przeznaczone zaledwie 10-15  procent terenu Brusa, czyli około 15 hektarów. Tereny te zostały wyznaczone po zachodniej stronie ul. Krańcowej. Będzie to od 30 do 50 działek. Miasto dementuje informacje, jakoby tereny Brusa trafić miały w ręce deweloperów.

Urzędnicy zapewniają także, że wydzielone działki będą miały duże powierzchnie – od 3 do 5 tysięcy metrów kwadratowych. Domy, które na nich staną, mają być otoczone zielenią. Nie będzie zgody na karczowanie w tym miejscu lasu. Władze chcą stworzyć w ten sposób ofertę dla osób, które dzisiaj budują domy w ościennych gminach, w spokoju i pośród zieleni. Z uwagi na niewielką liczbę planowanych działek budowlanych, liczba mieszkańców nie ma zwiększyć się znacząco. Inwestycja nie spowoduje więc dużego obciążenia komunikacyjnego w tej części Łodzi.

Obecnie urzędnicy ustalili harmonogram działań, według którego wpierw uchwalone zostanie nowe  studium uwarunkowań i kierunków rozwoju miasta, a następnie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj