Podczas posiedzenia światowej platformy dotyczącej Zmniejszania Ryzyka Klęsk Żywiołowych w Cancún w Meksyku, Europejski Komitet Regionów podkreślił, że odporność na katastrofy jest kluczowym filarem zrównoważonego rozwoju, a budowanie odporności na klęski żywiołowe musi zostać uwzględnione we wszystkich publicznych strategiach inwestycyjnych.

Wchodzący w skład delegacji UE samorządowcy, reprezentowani przez Adama Banaszaka, wiceprzewodniczącego Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego i autora opinii w sprawie planu działania w sprawie ram z Sendai dotyczących ograniczania ryzyka klęsk żywiołowych w latach 2015–2030, przypomnieli, iż niezmiernie ważnym celem jest zwiększenie do 2020 r. liczby państw, które posiadają krajowe i lokalne plany zarządzania ryzykiem, co dotyczy także Europy.

– Katastrofy naturalne nie znają granic, dlatego tylko dzięki współpracy będziemy mogli wzmocnić nasze społeczności tak, by stały się bardziej odporne na zagrożenia. W Europie mamy już mechanizmy, które umożliwiają taką współpracę. Większość z nich wiąże się z reagowaniem na klęski żywiołowe, dlatego też staramy się o to, by zasada budowania odporności stała się częścią naszej polityki rozwojowej. Ważną rolę w tym zakresie pełnią władze lokalne i regionalne. Stanowimy pierwszą linię reakcji w sytuacjach kryzysowych i mamy największą wiedzę o naszych społecznościach. Musimy obejmować przywództwo i wymieniać się ze sobą swoimi doświadczeniami – zaznaczył Adam Banaszak.

Jednocześnie przedstawiciele samorządów lokalnych i regionalnych działają w terenie. W czasie, w którym odbywa się posiedzenie w Cancún samorządowcy wspierają i omawiają sytuacje w ramach misji rozpoznawczej w regionach Włoch dotkniętym trzęsieniami ziemi w 2009 i 2016 r.

Prezydent Europejskiego Komitetu Regionów Markku Markkula stwierdził: – W samej UE klęski żywiołowe pochłonęły 80 tys. ofiar i kosztowały 95 mld euro w ciągu ostatniej dekady. Władze lokalne i regionalne są na pierwszej linii frontu i wiedzą najlepiej jak przygotować się i radzić sobie z klęskami. Nasz plan działania z UNISDR odzwierciedla to tylko: współpracując i dzieląc się najlepszymi praktykami możemy zminimalizować skutki katastrof. W Europie potrzebujemy teraz bardziej elastycznych mechanizmów.

– W Polsce w przeszłości mieliśmy do czynienia z czterema wielkimi pożarami. Każdy z nich obejmował swoim zasięgiem kilka tysięcy hektarów powierzchni. Nie obyło się bez ofiar śmiertelnych i wypadków. Wyciągnęliśmy wiele wniosków z tamtych pożarów, a u podstaw naszego sukcesu leżało stworzenie planów działania opartych na zaangażowaniu społeczności lokalnych – podkreślił Adam Banaszak.

Europejski Komitet Regionów postuluje w swej opinii, by zasada odporności na klęski żywiołowe była w przyszłości wspomniana w regulacjach dotyczących korzystania z funduszy publicznych. Wszystkie projekty Unii Europejskiej związane z budową nowej infrastruktury powinny być odporne na zagrożenia, a zasada ta powinna być warunkiem dostępu do funduszy. Przyczyni się to do usprawnienia funkcjonowania europejskich służb ratunkowych, mechanizmów ochrony ludności i norm budowlanych. Zaangażowanie przedsiębiorstw prywatnych może pomóc w finansowaniu odporności na klęski żywiołowe i ułatwić dzielenie się istotnymi danymi.

W opinii rozważa się główne elementy planu działania z punktu widzenia władz lokalnych i regionalnych: gromadzenie i przekazywanie danych, opracowywanie strategii na rzecz zwiększania świadomości ryzyka, współpracę z sektorem prywatnym, współpracę transgraniczną, przystosowanie się do zmiany klimatu, promowanie inwestycji odpornych na klęski żywiołowe we wszystkich instrumentach finansowych UE, wspieranie systemów wczesnego ostrzegania oraz doskonalsze mechanizmy odbudowy w następstwie klęsk żywiołowych.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj