Od 2012 roku lotnictwo cywilne ma być włączone do unijnego systemu handlu emisjami dwutlenkiem węgla.

Taką decyzję podjęli ministrowie środowiska krajów UE. Ministrowie zgodzili się, by systemem zostały objęte nie tylko loty wewnętrzne pomiędzy krajami UE, ale także loty pomiędzy UE i krajami trzecimi. USA już zapowiedziały, że nie zgodzą się na takie rozwiązanie i zagroziły uruchomieniem procedur na forum Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Nowa dyrektywa oznacza w praktyce, że wszystkim liniom lotniczym korzystającym z lotnisk w UE zostaną przydzielone limity emisji. Przekroczenie limitu oznacza konieczność dokupienia dodatkowych praw do emisji na rynku. To zachęca do inwestowania w prośrodowiskowe technologie, bo lepiej przeznaczyć środki na modernizację floty niż na dodatkowe emisje. Tym bardziej, że to szansa na dodatkowy zarobek – emisje, których dana linia nie potrzebuje, będzie można sprzedać innym, mniej ekologicznym przewoźnikom.
Ministrowie uzgodnili, że liniom lotniczym zostaną przyznane udziały odpowiadające 90 proc. historycznych emisji pochodzących z lotnictwa w okresie 2004-2006. Pozostałe 10 proc. trzeba będzie kupić na aukcji. Eurodeputowani zaproponowali bardziej rygorystyczne limity – chcieli przeznaczenia na aukcję 25 proc. sumy historycznych emisji.

Polska zabiegała o opóźnienie włączenia lotnictwa do obowiązującego od dwóch lat w UE systemu handlu przydziałami emisji CO2 do roku 2013.

źródło: PAP – Nauka w Polsce

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj