Mieszkańcy podpoznańskiego Lubonia od wielu miesięcy skarżą się na uciążliwy hałas spowodowany bliskim położeniem lotniska wojskowego Poznań-Krzesiny, na którym stacjonują samoloty F-16.

Wojsko jednak bagatelizuje problem i zapowiada, że nie będzie płacić odszkodowań. Dlatego władze Lubonia niezależnie od postawy i decyzji wojska postanowiły na własną rękę zbadać poziom hałasu. Burmistrz miasta zlecił Centrum Badań Akustycznych Fundacji UAM w Poznaniu pod kierownictwem prof. Rufina Makarewicza wykonanie pomiarów. Badania przeprowadzone przez cztery dni, w czterech punktach pomiarowych, jednoznacznie wskazują, że dopuszczalne normy hałasu na terenie Lubonia są przekroczone. Wyniki badań zawarte są w przygotowanym przez naukowców opracowaniu "Hałas lotniczy w Luboniu", który został przekazany wojewodzie wielkopolskiemu. Władze miasta liczą, że wojewoda uwzględni wyniki badań przy zmianie stref ograniczonego użytkowania dla lotniska w Krzesinach. Mieszkańcom Lubonia nie pomogą niestety przepisy – pod koniec lipca weszło w życie nowe rozporządzenie ministra środowiska dotyczące dopuszczalnego poziomu hałasu. Zgodnie z nim tzw. hałas chwilowy nie jest traktowany jako hałas szkodliwy. Dlatego teraz wojsku, które zwlekało do tej pory ze swoimi badaniami, będzie łatwiej udowadniać, że operacje lotnicze nad Poznaniem i okolicznymi gminami nie są uciążliwe. 
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj