Strona polska otrzymała od Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu informację, że kolejne wysłuchanie ws. Puszczy Białowieskiej odbędzie się 17 października – poinformował w środę PAP rzecznik resortu środowiska Aleksander Brzózka.

Sprawa dotyczy środka tymczasowego z lipca br., o który wnioskowała Komisja Europejska. Trybunał wydał decyzję o natychmiastowym nakazie wstrzymania wycinki w Puszczy Białowieskiej na obszarach chronionych. Dopuszczone zostało jednak usuwanie drzew ze względów bezpieczeństwa.

– Strona polska otrzymała we wtorek informację, że Trybunał Sprawiedliwości UE wyznaczył 17 października jako termin wysłuchania ws. Puszczy Białowieskiej. Trybunał przychylił się też do wniosku Polski, żeby w związku z precedensowym charakterem sprawy, była ona rozpatrywana przez wielką izbę Trybunału – powiedział w środę przedstawiciel MŚ.

Rzecznik zapewnił jednocześnie, że działania prowadzone w puszczy przez ministerstwo i leśników mają na celu jedynie ochronę zagrożonych siedlisk i są ukierunkowane na zachowanie bezpieczeństwa publicznego, co jest zgodne z postanowieniem wiceprezesa Trybunału z lipca br.

Pierwsze wysłuchanie przed Trybunałem w Luksemburgu odbyło się miesiąc temu (11 września). Podczas rozprawy przedstawicielka Komisji Europejskiej przekonywała, że Polska nie realizuje środka tymczasowego, czyli zakazu wycinki. Jako dowód pokazywała ona obrazy satelitarne i zdjęcia z puszczy, które Komisja otrzymała od ekologów.

Komisja złożyła też wniosek o nałożenie na Polskę kar finansowych za niezastosowanie się do lipcowej decyzji o nakazie wstrzymania wycinki w puszczy. Stało się to po sugestiach wiceprezesa Trybunału Sprawiedliwości UE Antonio Tizzano, w oparciu o jakie przepisy prawa unijnego Komisja może wnosić o kary dla Polski.

– Artykuł 279 daje uprawienia Trybunałowi w tej sprawie, wystarczy, żeby KE się o to zwróciła – zachęcał podczas wrześniowego wysłuchania pełnomocniczkę KE Tizzano.

Komisja we wniosku nie sprecyzowała, jakiej wysokości kar się domaga. Podała jednak, że powinny mieć one skutek perswazyjny i zapewnić wykonanie orzeczenia o zastosowaniu środka tymczasowego, czyli wstrzymania wycinki.

Pierwotnie Komisja chciała tylko, by Trybunał doprecyzował kwestię „bezpieczeństwa publicznego”, na które powołuje się Polska.

Pod koniec września Polska złożyła wniosek o wyłączenie wiceprezesa z dalszego postępowania.

Premier Beata Szydło oraz minister Jan Szyszko ocenili, że Tizzano zachował się stronniczo.

– Jest to rzeczą naturalną, bo przy tego typu stronniczym zachowaniu sędziego musieliśmy to zrobić, zresztą to państwo, dziennikarze przede wszystkim zwróciliście uwagę na to, że to było – powiedzmy sobie – niestandardowe zachowanie – mówiła szefowa rządu na konferencji w trakcie unijnego szczytu w Tallinie.

Podobnie wypowiadał się w mediach minister środowiska. – W polskiej kulturze prawnej nie mieści się, żeby ten, co ma bezstronnie osądzać, zamieniał się rolą z oskarżycielem – stwierdził.

Polska odniosła się również do materiałów przedstawionych przez Komisję podczas wrześniowego wysłuchania. W odpowiedzi przesłanej Trybunałowi resort środowiska ocenił, że mapy i zdjęcia dostarczone przez ekologów nie mają żadnej wartości dowodowej. Jak mówił PAP rzecznik MŚ, są one niedookreślone i nie ma możliwości weryfikacji czasu ani miejsca, gdzie zostały wykonane, co podważa ich wiarygodność.

Z kolei według Komisji, były one solidne i dowodzą, że Polska nie zatrzymała wycinki w Puszczy Białowieskiej.

Źródło: PAP Nauka w Polsce

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj