Resort środowiska odniósł się do zarzutów, które mówiły, że nowa opłata za torebki foliowe jest w rzeczywistości podatkiem, ponieważ pieniądze z niej mają trafiać do budżetu państwa. Nowa opłata ma zacząć funkcjonować już od 1 stycznia.

Maksymalnie złotówkę miałaby od przyszłego roku kosztować torba foliowa w sklepie. To jedno z założeń znowelizowanej ustawy o gospodarce odpadami opakowaniowymi, nad którą obecnie pracują posłowie. Początkowo jednak ta opłata ma zostać ustalona przez Ministerstwo Środowiska na 20 groszy i być systematycznie zwiększana w kolejnych latach.

Wraz z ogłoszeniem postanowień nowych przepisów pojawiły się jednak zarzuty, że płacenie za torebki foliowe będzie w rzeczywistości podatkiem, a nie opłatą. Chodzi przede wszystkim o to, że pieniądze będą trafiać bezpośrednio do budżetu państwa, a nie na przykład do kasy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

– Opłata za plastikową torbę nie jest podatkiem, ponieważ nie jest obowiązkową płatnością – wyjaśnia Sławomir Mazurek, wiceminister środowiska odpowiedzialny w resorcie za gospodarkę odpadami.

Torebka foliowa będzie kosztować 20 groszy? Tak proponuje PiS

– Każdy z nas będzie miał wybór, czy zapakować zakupy w plastikową torbę i za nią zapłacić, czy skorzystać z torby wielokrotnego użytku i w bardzo łatwy sposób tej opłaty uniknąć – argumentuje wiceminister.

Resort zauważa, że w innych krajach opłata pozwoliła ograniczyć zużycie plastikowych toreb nawet o 90 proc. Opłatę recyklingową wprowadziło już 13 krajów UE: Irlandia, Wielka Brytania, Łotwa, Malta, Holandia, Chorwacja, Bułgaria, Czechy, Estonia, Słowacja, Austria, Węgry oraz Belgia. Niektóre z nich wkrótce całkowicie zabronią użycia torebek foliowych.

Przypomnijmy, że Ministerstwo Środowiska zaproponowało w przepisach ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi wprowadzenie odpłatności za torby na zakupy z tworzywa sztucznego o grubości do 50 mikrometrów, czyli takie, które najczęściej są dostępne w sklepach przy kasie.

Bezpłatne natomiast pozostaną tzw. zrywki (torby o grubości poniżej 15 mikrometrów), pod warunkiem, że będą używane wyłącznie ze względów higienicznych lub do pakowania żywności sprzedawanej luzem (warzywa, owoce, mięso, ryby itp.).

Stawka opłaty recyklingowej za foliówkę zostanie określona w rozporządzeniu ministra środowiska, i, jak deklaruje resort, początkowo będzie dużo niższa od maksymalnej przewidzianej w ustawie (stawka w projekcie ustawy wskazuje, że maksymalna wysokość opłaty nie może przekroczyć 1 zł).

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Myślę, że Polacy łatwo poradzą sobie z tym problemem.. np wychodząc ze sklepów z 30 siateczkami o grubości poniżej 15 mikrometrów, zamiast jednej grubszej…

Skomentuj