Mija kolejny rok. Nawet jakby szybciej niż ubiegły. Tak niedawno przygotowywaliśmy się do jubileuszowych XX Targów WOD-KAN, a chwilę później do jubileuszu Izby. Dzisiaj to już historia. Za kilka dni święta, koniec roku i znów nakręca się spirala oczekiwań związanych z kolejnymi dwunastoma miesiącami.

Jaki był ten mijający rok dla Izby, dla branży? Na pewno pracowity. Przedsiębiorstwa realizowały inwestycje, ścigając się z czasem i zmagając z, niestety, nie najlepszym prawem wodociągowo-kanalizacyjnym. Przedstawiciele Izby spotykali się z reprezentantami urzędów i władz krajowych, wskazując sprawy i problemy wymagające szybkich zmian. Czy skutecznie?

Zespół prawny IGWP we współpracy z profesorem prawa Bartoszem Rakoczym przygotował, już na początku roku, projekt nowej ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Obowiązująca ustawa zawiera wiele nieprecyzyjnych definicji, a w wyniku jej kolejnych nowelizacji jest coraz mniej czytelna i sprawia kłopoty interpretacyjne nie tylko gminom, przedsiębiorstwom wodociągowo-kanalizacyjnym, ale również sądom oraz urzędom kontrolnym. Z uwagi na długotrwały proces legislacyjny, w celu szybszego uregulowania choćby tych najistotniejszych kwestii, przygotowany został również projekt tzw. małej nowelizacji ustawy. Niestety, pomimo wielu spotkań, rozmów we właściwych ministerstwach i z posłami, brakuje rezultatów. Cóż, Izba jest w sytuacji tej kropli, która drąży kamień. Ostatecznie nie wiadomo, czy to zabiegi nietrafione, czy kamień wyjątkowo twardy. Pozostaje ciągłe przypominanie władzom o sprawach nierozwiązanych. Jest ich sporo. Nadal nie ma regulacji dotyczących gospodarki wodami opadowymi i roztopowymi, a zabiegano o nie od kilku lat. Projekt kompleksowych rozwiązań Izba przesłała do sejmu poprzedniej kadencji. Regulacja miała być ujęta w ustawie o zachowaniu porządku i czystości w gminie. Wtedy Ministerstwo Infrastruktury proponowało ustawę o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków jako tę właściwą dla rozstrzygnięć prawnych w ramach gospodarki wodami opadowymi i roztopowymi. Dotąd sprawa nie jest uregulowana, choć w ubiegłym miesiącu rozpoczęły się konsultacje projektu, dość fragmentarycznego, niestety, który miałby te kwestie regulować w ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Przedstawiciele Izby proponują – zróbmy to porządnie. Czym skończą się konsultacje? Czy kolejne zapisy prawne w już od dawna niespójnej ustawie nie doprowadzą do jej całkowitej dekompozycji?

Kolejna łyżka dziegciu

Nie ma rozporządzenia w sprawie norm technicznych dla branży, o które w imieniu członków Izby zabiegano od kilku lat. Mają być w nowym Prawie budowlanym, ale na razie Prawa nie ma. Nie powstała krajowa strategia osadowa. Czy nadal jest potrzebna? Tak. Oczywiście branża wodociągowo-kanalizacyjna nie jest, niestety, jedynym sektorem pilnie potrzebującym regulacji prawnych, ale zważywszy na zobowiązania unijne i ich horyzont czasowy, można by spodziewać się większej uwagi władz poświęconej prawodawstwu wod-kan. Pod koniec października odbyło się spotkanie władz Izby z Senacką Komisją Środowiska. Posiedzenie zorganizowano w związku z inicjatywą ustawodawczą, podjętą przez Śląski Związek Gmin i Powiatów w kwestii dotyczącej zmian w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Debata dotyczyła uzupełnienia przepisu odnoszącego się do obowiązku przyłączenia właściciela nieruchomości do istniejącej sieci kanalizacyjnej poprzez określenie terminu 12 miesięcy na wykonanie przyłączenia. Sprawa niby drobna, ale przeciągające się w nieskończoność podłączenia nieruchomości do wybudowanej sieci kanalizacyjnej stawiają pod znakiem zapytania osiągnięcie przez Polskę efektu ekologicznego. Sieć istnieje, a ścieki pozostają poza kontrolą. W ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach brakuje również istotnej definicji „zarządcy sieci”. Definicji nie ma też w obowiązującej ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Przedstawiciele Izby zgłosili gotowość udziału w pracach legislacyjnych nad zgłoszonymi problemami. Kiedy jednak dojdzie do następnych spotkań? Przesuwanie w czasie, przez władze kraju wykonawcze i ustawodawcze, ważnych spraw rodzi wiele komplikacji o, niestety, wymiernych i niekorzystnych skutkach nie tylko dla branży, ale również dla odbiorców usług wod-kan, a przede wszystkim dla skutecznej realizacji zobowiązań akcesyjnych.

Łyżka miodu

Na początku października w Izbie Gospodarczej „Wodociągi Polskie” zakończono tegoroczny proces ankietyzacji przedsiębiorstw wod-kan pod kątem finansowo-technicznym i przeprowadzono oraz opracowano ankiety cenowe. Wyniki ankiet cenowych zamieszczono już na stronie internetowej „cenywody”. Po co strona? To narzędzie umożliwiające porównanie stosowanych w przedsiębiorstwach cen za wodę i ścieki zgodnie z potrzebami przedsiębiorstw. Można pozycjonować własne ceny na tle całej branży, można porównywać ceny w ramach województwa czy też znaleźć swoje miejsce wśród firm o podobnej wielkości, o zbliżonej strukturze, działających w porównywalnych warunkach. Po zaznaczeniu potrzebnych opcji strona automatycznie generuje wykresy i zestawienia. Mogłoby się wydawać, że to potrzebne narzędzie, ale… Na wysłane do 450 przedsiębiorstw wod-kan ankiety cenowe odpowiedziało 280 firm.

Czemu nie wszyscy? Strona ma tym większy sens, im większa liczba adresatów na ankietę odpowie. Ilość wejść na stronę dowodzi, że jest to inicjatywa potrzebna zarządzającym przedsiębiorstwami wod-kan. Pozostaje więc podziękować wszystkim, którzy odpowiedzieli na ankietę i zachęcać pozostałych do większej aktywności.

Zbliżają się święta, czas przeznaczony dla najbliższych, ale także refleksji, planów i postanowień. Postanówmy być obecnymi w życiu organizacji, którą sami stworzyliśmy.

Szanowni Państwo, życzę wszelkiej pomyślności w nowym roku, sukcesów zawodowych i osobistych. Życzę świąt radosnych, spędzonych z najbliższymi osobami. Życzę pogody ducha i sił do kontynuowania dalszej, nielekkiej przecież pracy.

Dorota Jakuta, Dyrektor IGWP

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj