Aby stworzyć użyteczny program przechodzenia na gospodarkę niskoemisyjną, trzeba zaproponować rozwiązania wielu kluczowych kwestii, które mogą być praktyczną wskazówką właściwego postępowania.

Dobry program zawiera konkretne propozycje, a nie wiele scenariuszy opartych o prognozy. Nie kwestionuję przygotowywania takich prognoz, są one konieczne, ale stanowią tylko narzędzie do proponowania rozwiązań. Taki dokument dla przedsiębiorcy, który chce zainwestować własne pieniądze lub określić kierunek strategicznego rozwoju firmy w dłuższym horyzoncie czasowym, jest już mniej przydatny. Oczywiście proponowanie rozwiązań to niezwykle trudne zadanie, więc musi być być oparte o gruntowne i wieloaspektowe analizy.

Lektura tego wstępu nie powinna pozostawiać wątpliwości, że autorom Narodowego Programu Rozwoju Gospodarki Niskoemisyjnej przyświeca właśnie taki bardzo ambitny zamiar. Mam świadomość, iż program na tak długi okres, bo aż do 2050 r., wymagać będzie dostosowywania do dynamicznie zmieniających się uwarunkowań. Bieżąca aktualizacja Programu została zaplanowana, co zapisano w przyjętych przez Radę Ministrów Założeniach Narodowego Programu Rozwoju Gospodarki Niskoemisyjnej.

Programowe zadanie

Jednym z kluczowych zagadnień, które wymagają określenia w Programie, jest udział odnawialnych źródeł energii w krajowym energy mix. Formułowane są tezy, że zależy on w decydującym stopniu od pieniędzy. Jeśli na ten cel przeznaczymy odpowiednią ilość środków, to możemy uzyskać nawet 100% energii ze źródeł odnawialnych. Takie wnioski można odnaleźć w dokumentach Komisji Europejskiej, np. w „Planie działania prowadzącym do przejścia na konkurencyjną gospodarkę niskoemisyjną do 2050 roku”. To stwierdzenie jest zupełnie nie do przyjęcia.

To prawda, że rozwój wykorzystania odnawialnych źródeł energii, a szczególnie tempo tego rozwoju, jest uzależniony od wielkości przeznaczonych na ten cel środków finansowych. Jednakże istnieją inne niż finansowe ograniczenia dotyczące wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Związane są one z samą dostępnością OZE, a przede wszystkim ze środowiskowymi ograniczeniami ich wykorzystania. Rozwój energetyki odnawialnej musi następować w sposób zrównoważony. Forsowanie wykorzystania OZE bez przestrzegania tej kardynalnej zasady będzie przynosić więcej strat niż korzyści środowiskowych. Już dzisiaj obserwujemy w Unii Europejskiej oraz w innych regionach świata przykłady nadmiernego wykorzystania biomasy na cele energetyczne czy budowy elektrowni wodnych, wywołujących niekorzystne zmiany stosunków wodnych. Do tego trzeba dodać ograniczenia technologiczne oraz występujące w określonych sytuacjach negatywne oddziaływanie energii wytwarzanej ze źródeł odnawialnych na system elektroenergetyczny, co wynika głównie ze zmiennego charakteru tej energii. 

Uwzględniając wszystkie te czynniki, należy dokładnie ustalić, do jakiego poziomu można w Polsce rozwijać wytwarzanie energii ze źródeł odnawialnych, a tym samym – jaki jest graniczny udział OZE w energy mix. Oczywiście ten graniczny udział musi być rozpisany na poszczególne rodzaje OZE. W Polsce nie mamy takiego opracowania, a do właściwego programowania rozwoju wykorzystania energii ze źródeł odnawialnych jest ono wręcz niezbędne. W toku prac nad przygotowaniem Narodowego Programu Rozwoju Gospodarki Niskoemisyjnej przewidujemy przeprowadzenie analiz i debat z jak najszerszym udziałem wszystkich zainteresowanych podmiotów, aby wypracować optymalny graniczny udział OZE w energy mix.

Zrównoważone podejście do konsumpcji

Innym przykładem zagadnienia, które będzie przedstawione w Narodowym Programie Rozwoju Gospodarki Niskoemisyjnej, jest zrównoważone podejście do konsumpcji. Chcemy wypracować pewne propozycje w tym zakresie, ponieważ bez zmiany zachowań konsumpcyjnych wiele działań dotyczących transformacji niskoemisyjnej będzie nieskutecznych. Mamy świadomość, że jest to niezwykle trudne zagadnienie, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, iż jednym ze sposobów wychodzenia z kryzysu jest zwiększenie konsumpcji, a Program ma przede wszystkim służyć rozwojowi naszej gospodarki.

Myślę, że można znaleźć rozwiązanie, które zmieni postępowanie konsumentów, a jednocześnie nie będzie hamulcem rozwoju. Kluczem nie jest ograniczanie konsumpcji, ale jej zmiana jakościowa. Chcemy poszukiwać takich wzorców, które będą eliminowały ewidentne przerosty niepotrzebnej konsumpcji, np. dotyczące żywności, która często jest marnowana, lub nabywania coraz nowszych modeli wyrobów, o tej samej wartości użytkowej. Natomiast w pełni pożądane jest rozwijanie nowych sfer konsumpcji, które zaspokajać będą nowe, związane z inaczej pojmowanym wyższym standardem życia współczesnych społeczeństw. Te sektory wygenerują wzrost gospodarczy poprzez tworzenie nowych firm i miejsc pracy.

Zbigniew Kamieński, zastępca dyrektora, Departament Innowacji i Przemysłu, Ministerstwo Gospodarki


UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj