Ceny złomu, papieru i butelek z tworzyw sztucznych od kwartału gwałtownie spadają – zbiórka surowców wtórnych staje się nieopłacalna. W dodatku w Poznaniu magistrat wycofuje własne pojemniki na śmieci, a także przestaje płacić za ich opróżnianie.

Zdaniem Bożeny Przewoźnej, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Polityki Mieszkaniowej Urzędu Miasta Poznania, to nowe przepisy nakładają na wywożących śmieci zmieszane bezpłatne usuwanie posegregowanych odpadów. – Tak się zbiegło, że ceny na surowce wtórne spadły, więc właściciele firm protestują. Ale przecież większość tych firm wykonuje dla miasta inne usługi, za które płacimy. Każdy przedsiębiorca musi podejmować ryzyko działalności – mówi dyrektor Przewoźna.

Jak twierdzą przedsiębiorcy, urzędnicy wręcz sugerują im, by obciążyli mieszkańców opłatami za odbiór segregowanych odpadów. – W niektórych miastach wywóz posegregowanych odpadów już jest płatny – mówi Bożena Przewoźna. Na wprowadzenie takich opłat zdecydowano się w podpoznańskim Kostrzynie, gdzie wywozem śmieci zajmują się firmy i spółka komunalna będąca własnością gminy. Za usunięcie worka trzeba zapłacić 4,8 zł.

źródło: Głos Wielkopolski


UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj