Do konsultacji społecznych został skierowany projekt ustawy Kodeks urbanistyczno-budowlany (K.u.b.), w którym rząd proponuje nie tylko kodyfikację, ale i generalną zmianę obecnego systemu planowania zagospodarowania przestrzennego i procesu realizacji inwestycji. Pojawiają się definicje wielu nowych pojęć i nowe instytucje, można zatem oczekiwać problemów interpretacyjnych i przedłużających się sporów oraz przewlekłych procesów odwoławczych, blokujących rozwój inwestycji zarówno publicznych, jak i prywatnych. Pojawiają się również zapisy wprowadzające nowe uregulowania dla inwestycji w odnawialne źródła energii i na nich chciałabym się skupić.

Plan województwa ma zawierać ustalenia kierunkowe kształtujące politykę przestrzenną województwa oraz szeroką listę ustaleń wiążących dla gmin, wśród których, zgodnie z art. 195, mają się znaleźć obszary lokalizacji instalacji OZE (o mocy powyżej 200 kW), obiektów handlowych powyżej 5 000 m2, obszary ochrony użytków rolnych klas I-III i krajobrazów priorytetowych, w tym lokalne formy architektoniczne zabudowy oraz rozmieszczenie inwestycji celu publicznego o znaczeniu wojewódzkim i krajowym. Co do zasady plany na poziomie gminnym powinny oczywiście uwzględniać inwestycje o znaczeniu ponadlokalnym, jednak wątpliwości budzi szczegółowość ustaleń wiążących.

Plany wojewódzkie są zazwyczaj sporządzane co najwyżej w skali 1:100 000, co w praktyce nie pozwala na analizę wskazującą lokalizację indywidualnych inwestycji, wymagających terenu rzędu jednego lub kilku hektarów i mających miejscowe oddziaływanie na środowisko, jak np. instalacje odnawialnych źródeł energii. Na takim poziomie ogólności można byłoby raczej rozważyć wskazanie obszarów, na których tego rodzaju inwestycje nie powinny być lokalizowane, np. ze względu na występowanie obszarów chronionych. W niektórych istniejących planach wojewódzkich wskazuje się obecnie potencjał poszczególnych powiatów lub regionów w zakresie rozwoju poszczególnych rodzajów inwestycji, np. określenie zasobów bioenergetycznych, dobrych warunków wietrzności czy występowanie użytkowych zasobów wód geotermalnych. I w tym kierunku powinny iść także nowe uregulowania, nie ograniczając kompetencji samorządów lokalnych do programowania rozwoju i kształtowania przestrzeni na terenie, na którym są gospodarzem.

Pozostawienie obecnego zapisu nie pozwoli na lokalizację nie tylko elektrowni wiatrowych, ale także biogazowni i elektrowni słonecznych czy wodnych bez uwzględnienia ich w wojewódzkich planach. W konsekwencji zahamuje to rozwój energetyki rozproszonej, także w promowanych przez Ministerstwo Energii klastrach.

Zgodnie z art. 79 projektu K.u.b., instalacje wytwarzające energię z odnawialnych źródeł energii inne niż mikroinstalacje i małe instalacje (czyli o mocy powyżej 200 kW), a w przypadku elektrowni wiatrowych inne niż mikroinstalacje (czyli o mocy powyżej 40 kW) mogą być lokalizowane jedynie na podstawie planu miejscowego. Takie ograniczenie lokalizacji instalacji OZE faworyzuje duże przedsiębiorstwa i koncerny, które mają środki na wsparcie jednostek samorządu terytorialnego w przygotowaniu planów miejscowych, a zdecydowanie zmniejsza możliwości realizowania projektów przez małe i średnie przedsiębiorstwa, w tym zajmujące się działalnością rolniczą.

Dodatkowo w art. 86 zawarto praktyczny zakaz lokalizacji elektrowni wiatrowych (także mikroinstalacji poniżej 40 kW), co jest niezgodne z zapisami art. 79. Niezgodność w odniesieniu do lokalizacji elektrowni wiatrowych można także zauważyć w zapisach art. 307, którego treść jest o wiele mniej precyzyjna niż w obowiązującej ustawie o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, co może stanowić przyczynę problemów interpretacyjnych.

Wśród nowych instytucji w projekcie KUB pojawiają się umowa urbanistyczna i umowa infrastrukturalna (art. 18), zezwalające na współprace inwestora z gminą w realizacji polityki przestrzennej. Potwierdzenie utrwalonej już ścieżki orzecznictwa, dopuszczającej finansowanie kosztów planów miejscowych przez inwestora jest odbierane pozytywnie, a wątpliwości budzi uwarunkowanie realizacji inwestycji, o które ubiega się inwestor w przypadku umowy urbanistycznej. Inwestor, zgodnie z zapisami proponowanymi w art. 106 i 107, może przystąpić do użytkowania inwestycji głównej dopiero po realizacji i przekazaniu na rzecz gminy inwestycji powiązanych. Natomiast w art. 380 proponuje się nawet, aby już do wniosku o wydanie zgody inwestycyjnej dołączać oświadczenie o wykonaniu inwestycji uzupełniających. Pomijając niezgodność terminologii (inwestycje powiązane w art. 106 i 107 oraz inwestycje uzupełniające w art. 380), występuje także niezgodność wymagań wobec inwestora będącego stroną umowy urbanistycznej. Trudno oczekiwać od inwestora żeby inwestycję, która jak sama nazwa wskazuje jest uzupełniająca/powiązana, realizował jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji głównej czy nawet przed uzyskaniem zgody inwestycyjnej. Warunki i terminy realizacji inwestycji powiązanych/uzupełniających względem inwestycji głównej leżą w kompetencji organów samorządu lokalnego i powinny być rozstrzygane w umowie urbanistycznej, a nie w ustawie.

Podsumowując, wprowadzenie zasadniczej zmiany proponowanej w projekcie K.u.b. spowoduje, jak zawsze, spore zamieszanie i początkowo z pewnością utrudni procesy inwestycyjne. Natomiast stawianie nowych barier energetyce odnawialnej, a szczególnie konieczność uwzględnienia lokalizacji instalacji OZE w wojewódzkim planie zagospodarowania przestrzennego jest kolejnym, po przyjęciu ustawy antywiatrakowej i nowelizacji ustawy o OZE, znakiem, że – pomimo deklaracji – energetyka rozproszona nie cieszy się przychylnością rządzących.

Beata Wiszniewska

dyrektor generalny PIGEOR

Envicon poniżej wpisu
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj