Producenci samochodów, politycy i ekolodzy krytykują propozycje Komisji Europejskiej ograniczenia emisji spalin przez pojazdy mechaniczne i karania za przekraczanie wyznaczonych limitów.

Komisja zaproponowała ustalenie różnych norm dla każdego producenta zależnych od wagi nowego pojazdu, aby dojść do średniej emisji 130 g CO2/km w 2012 r. Przekraczający je płaciliby kary od 20 euro za każdy dodatkowy gram w 2012 r., 35 euro w 2013 r., 60 w 2014 r. aż do 95 euro w 2015 r.

Rzecznik kanclerz NiemiecAngeli Merkel Thomas Steg skrytykował projekt Brukseli za to, że uniemożliwia niemieckiemu przemysłowi wprowadzanie technologicznych innowacji, zagraża miejscom pracy i nie jest skutecznym narzędziem ochrony klimatu. Zapowiedział, że Berlin zrobi wszystko, aby nie doszło do przyjęcia tych propozycji.

Francuski minister środowiska Jean-Louis Borloo odniósł się z rezerwą do projektu. Jego zdaniem uzależnianie normy od wagi samochodu jest nagradzaniem pojazdów ciężkich i trujących kosztem małych i przyjaznych środowisku.

Włoscy producenci aut zrzeszeni w związku ANFIA uważają, że projekt uderza szczególnie w producentów pojazdów niższych segmentów, a także w konsumentów. Podwyżki byłyby nieproporcjonalnie większe dla aut o mniejszej pojemności silnika, a mniejsze dla większych. Podobne stanowisko prezentuje francuski PSA Peugeot Citroen.

Propozycje Komisji Europejskiej – z nieco innych powodów –  nie spodobały się też ekologom. Ich zdaniem kary dla nieprzestrzegających norm od 2012 r. są zbyt niskie, co w praktyce opóźnia o trzy lata wdrożenie nowego prawa.

źródło: Rzeczpospolita

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj