Rosnąca na całym świecie temperatura wody w oceanach jest odpowiedzialna za akumulację azotynów – związków chemicznych, których obecność może zaburzyć ekosystemy w oceanach – ostrzegając naukowcy z University of Georgia (USA).

Azotyny są wytwarzane w wyniku przyswajania przez mikroorganizmy jonów amonowych z nawozów, ścieków i odpadów zwierzęcych. Ich nadmierna ilość może spowodować zmiany w rodzajach i ilości organizmów jednokomórkowych, a przez to wpłynąć na żywiące się nimi zwierzęta – zauważają badacze.

Jak dodają, zbyt wysokie stężenie azotynów może również skutkować toksycznymi zakwitami wody i tworzeniem martwych stref, w których nie mogą żyć ryby i zwierzęta.

Uwagę naukowców z University of Georgia zwróciły dane dotyczących wód przybrzeżnych wyspy Sapelo w stanie Georgia. Okazało się, że w ciągu ośmiu lat, podczas których zbierane były informacje, za każdym razem w środku lata zwiększało się stężenie azotynów, jak również produkujących je mikroorganizmów.

Aby sprawdzić, co było powodem akumulacji azotynów, amerykańscy naukowcy przeprowadzili eksperymenty, podczas których wystawili mikroorganizm o nazwie Thaumarchaea na działanie różnych temperatur wody. Jak się okazało, wyższe temperatury sprawiały, że mikroorganizm produkował więcej azotynów.

Analiza danych pochodzących z 270 miejsc w USA, Francji i na Bermudach potwierdziła związek pomiędzy akumulacją azotynów i wyższymi temperaturami wody.

Jak ostrzegają badacze, wysokie stężenia azotynów mogą mieć wpływ nie tylko na jakość wód oceanicznych i różnorodność żyjących w nich organizmów.

– Taki sam proces, choć nie zajmowaliśmy się nim konkretnie, zachodzi w przypadku nawożenia gleby do celów rolniczych – mówi James Hollibaugh, jeden z autorów badania. – Warto również pamiętać, że koniec końców znaczna część tych nawozów trafi do wód i może spowodować zakwity, które zabijać będą inne gatunki zwierząt.

Źródło: PAP Nauka w Polsce

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj