W Opolu przybędzie kilkunastu strażników miejskich. Będą pracować w sąsiadujących miastem gminach, które wyłożą pieniądze na ich utrzymanie.

Głównym zadaniem nowych strażników ma być "kontrolowanie gospodarki odpadami" – informuje „Gazeta Wyborcza”. Chodzi między innymi o dzikie wysypiska. Jak tłumaczy Mirosław Banaś, komendant straży miejskiej wielu mieszkańców Opola wywozi swoje odpady i wyrzuca je nielegalnie na terenie sąsiednich gmin. Także mieszkańcy spoza Opola przywożą do miasta odpady. –  Tak naprawdę więc w tym pomyśle chodzi o zacieśnianie współpracy samorządów i wspieranie się nawzajem – mówi Mirosław Banaś

Założenie jest takie, by każda z sąsiednich gmin miała swoich strażników. Jednak w praktyce wszyscy mają być pracownikami straży miejskiej w Opolu. – To korzystne dla samorządów. Wówczas nie mają kosztów związanych z logistyka, administracją czy szefostwem komendy – przyznaje Banaś. Gminy będą jedynie pokrywać koszty związane z pracą strażników, którzy zajmować się będą tylko terenem danej gminy.

źródło: Gazeta Wyborcza Opole

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj