Nowohuccy radni narzekają, że budowane w Krakowie ścieżki rowerowe to bubel.

Zarzutów jest sporo: przede wszystkim, że nawierzchnia ścieżek jest z asfaltu (który już pęka), poza tym nierówna, a krawężniki za wysokie. – Gdyby te ścieżki miały być położone w centrum Krakowa, to zapewne zostałyby zrobione z kostki. A że to Nowa Huta, to ktoś postanowił oszczędzać. Szkoda, że w Hucie nie przestrzega się standardów – narzeka Jan Franczyk, radny miasta.

Ten rok będzie rekordowy, jeżeli chodzi o budowę nowych ścieżek rowerowych w Hucie. Sześć kilometrów nowych tras będzie gotowych za miesiąc. Inwestycję realizuje Krakowski Zarząd Komunalny.

– Krawężniki nie wystają i są wtopione w nawierzchnię. Nie wiem, skąd taka obserwacja – przekonuje Jacek Bartlewicz, rzecznik KZK. – Co do użytego materiału: nie zgadzam się z zarzutem, że asfalt położono w ramach oszczędności. Użyliśmy takiego materiału, jaki był w projekcie.

źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj