Protesty przedsiębiorców prywatnych przeciwko regulacjom umożliwiającym samorządom bezprzetargowe zlecanie zadań związanych z gospodarką odpadami nie przyniosły efektu. W piątek Sejm przyjął nowelizację prawa zamówień publicznych, która m.in. wprowadza tzw. in house.

Przepisy znowelizowanej ustawy mają wejść w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia, przy czym akurat regulacje dotyczące zamówień in house, czyli udzielanych wykonawcom, nad którymi kontrolę sprawuje zamawiający, mają obowiązywać od 1 stycznia 2017 r. Nowelizacją zajmie się teraz Senat.

Przeciwko in house w gospodarce odpadami protestowały m.in. Związek Pracodawców Gospodarki Odpadami jak i Polska Izba Gospodarki Odpadami. Takich regulacji domagały się natomiast organizacje zrzeszające samorządy i kontrolowane przez nich spółki komunalne zajmujące się odbiorem i zagospodarowaniem odpadów.

Envicon poniżej wpisu
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

38 Komentarze

  1. Komuna wraca.
    I będziemy płacić po 200 zł za m3 i nie będzie zmiłuj. A samorządy przeżrą każdą kasę. A jak przyjdzie do wyborów to dopiero będzie rozdawnictwo stołków!

    Prywaciarze! Wytoczyć Państwu pozew zbiorowy za utracone rynki i uniemożliwienie swobody działalności gospodarczej!

    • myślenie, że samorządy mogą przeżreć kasę to komuna. Te czasy już minęły, teraz jest mnóstwo regulacji i kontroli budżetu gmin…

    • 200 zł za m3 to naprawdę dobra cena jak chcesz wysypać odpady na wysypisku. Prywatny jest tani bo nagle mieszkańcy zaczynają „mniej”odpadów produkować. Oczywiście nie wszystkie prywatne firmy w ten sposób „zagospodarowują”odpady ale nie są to też jednostkowe przypadki niestety.

  2. każda zmiana będzie budziła wątpliwości.
    Nikt nie mówi o zmowach cenowych prywatnych przedsiębiorstw, nieoficjalnym podziale rynku itp. praktykach. In house pozwoli np. mniejszym gminom na zaangażowanie już i tak dofinansowanych przez lata własnych służb komunalnych.

  3. W mojej miejscowości jak odbierała firma komunalna płaciłam niewiele.
    Pierwszy przetarg wygrał REMONDIS i też było tanio. A po roku i drugim przetargu jak już nie było konkurencji to ten sam REMONDIS podniósł cenę /w przetargu /o prawie 65 % !!! I co ? Cieszyć się. Może wreszcie będzie taniej

    • A ile płacisz? nawet po podwyżce, bo w Szwecji w której 90 % odpadów odbieranych jest z wykorzystaniem prawa zamówień in house, cena sięga 80-90 zł miesięcznie od osoby, przy produkcji odpadów na poziomie 600 kg rocznie na mieszkańca, czyli tylko ok 2 x więcej niż w Polsce. nawet jeśli weźmiemy pod uwagę zarobki Szwedów, to są to już kosmiczne wielkości.
      Brak konkurencji i oddanie czegoś w ręce samorządu zawsze prowadzi w rezultacie do niekontrolowanego wzrostu cen… tak już jest urządzony ten świat, że konkurencja może nie jest najlepsza, ale nic lepszego nie wymyślono. I nieważne czy są to odpady czy samochody.

  4. firmy komunalne to nie szczyt wydajności ale przynajmniej większe prawdopodobieństwo że odpady trafia tam gdzie powinny a nie gdzie najtaniej (lasy, wyrobiska czyt rowy melioracyjne).

    • Co za bzdury – tylko firma państwowa, albo straceniec zaryzykuje wyrzucenie do lasu odpadów. Firma prywatna nie zaryzykuje wypadnięcia z rynku i olbrzymich kar. Tylko prezes gminnej spółki może zaryzykować, bo nie płaci z własnych pieniędzy.
      Na marginesie, zagospodarowanie odpadów jest już w rękach gmin, a walka toczy się tylko o odbiór, czyli o samą usługę, odebrania odpadów od mieszkańców i dostarczenia ich do określonej instalacji… I to jest kolejne ogniwo łańcucha, które zostaje przekazane samorządowcom…

      • Idiotyzmy to Ty wypisujesz! A te przypadki wyrzucania śmieci do lasów to niby kogo dotyczyły jak nie firm prywatnych??? Tak czy inaczej już za pół roku won ze szczekaczami i bardzo dobrze!

      • Ha, śmiech na sali. W mojej okolicy mam kilka przypadków UDOKUMENTOWANYCH wysypywania śmieci na wyrobiskach przez FIRMY PRYWATNE! Skończyło się mandatami. A praktyki tego typu są dalej stosowane. Bardziej opłaca wywalić się śmieci do lasu i zapłacić mandat.

      • Jedna z gmin w moim województwie – gdy zbierała firma komunalna ok. 3000 ton na rok, gdy wygrał prywatny przedsiębiorca ilość odpadów nagle zjechała do 1800 ton. Ludzie mniej śmiecą? Dla nie zorientowanych – gminy nie płacą od ilości zebranych odpadów tylko coś na kształt abonamentu.

Skomentuj