Jeden mężczyzna zginął, a drugi trafił do szpitala prawdopodobnie w wyniku zatrucia, do którego doszło podczas kontroli w studzience kanalizacyjnej. Wypadek miał miejsce wczoraj na terenie należącym do KGHM Polska Miedź – jednej z największych polskich spółek skarbu państwa oraz jednego z czołowych producentów miedzi i srebra na świecie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że w studni mogły znajdować się gazy trujące. Mężczyźni prawdopodobnie przeprowadzali kontrolę studzienek, znajdujących się przy zbiorniku odpadów poprodukcyjnych.



źródło: Radio Zet

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj