Polacy w Neapolu sprzedają przedmioty „wyłowione” spośród zalegających zwałów śmieci – informuje dziennik „Corriere della Sera”.

Na reprezentacyjnej ulicy Neapolu sprzedawane są wszelkiego rodzaju przedmioty – od butów po meble i płyty DVD – wydobyte z odpadów, jakie od tygodni tygodniami w mieście – pisze w środę dziennik "Corriere della Sera". – To targowisko hańby – podkreśla gazeta dodając, że handlem tym zajmują się Włosi, Rumuni i Polacy. Według największego włoskiego dziennika "z kryzysu śmieciowego narodził się biznes".

Śmieci nie były wywożone z Neapolu, gdyż z powodu przepełnienia zamknięto prawie wszystkie wysypiska w regionie. Ludność nie zgadza się na budowę spalarni, widząc w nich zagrożenie dla zdrowia i środowiska. Mieszkańcy gwałtownie protestują przeciwko tworzeniu następnych wysypisk, które choć tymczasowo mogłyby rozwiązać kryzys. Ostatecznie do usuwania śmieci skierowano wojsko.

źródło: PAP / gazeta.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj