W stolicy zniknie namiastka „dzielnicy czerwonych latarni” między Marszałkowską a Zielną. Warszawiacy mają szansę na zyskanie w tym miejscu kawałka zieleni – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Miasto rozbierze tymczasowe pawilony z lat 50. przy ul. Marszałkowskiej i Zielnej. W maju będzie musiało wyprowadzić się stamtąd kilkudziesięciu najemców.  Taką decyzję podjął wczoraj zarząd dzielnicy. Jak tłumaczy burmistrz Śródmieścia Wojciech Bartelski, pawilony szpecą miasto, a pożytek z nich jest mizerny.

Parterowe budynki z kolorowymi szyldami istnieją od lat 50. Teraz będą zburzone wszystkie pawilony należące do miasta: przy Zielnej 6, 8, 10 oraz Marszałkowskiej 107 i 109. To 79 lokali. Najwięcej jest punktów gastronomicznych, na drugim miejscu plasują się "sklepy przemysłowe" z gadżetami erotycznymi (jest ich 13). Zostało też kilku rzemieślników – najstarszy kapelusznik warszawski, dwóch krawców i szewc.

Po niedzieli ponad 50 najemców zacznie dostawać trzymiesięczne wypowiedzenia umów najmu. Z pozostałymi urzędnicy będą negocjować, ponieważ chodzi o umowy wygasające za dwa-trzy lata.

Burmistrz Bartelski zapowiada, że rozbiórka zacznie się zaraz po wyprowadzce pierwszych najemców. Co zajmie ich miejsce? Ponieważ sytuacja własnościowa gruntów jest skomplikowana, nieprędko pojawią się tam nowe budynki. Dlatego na uwolnionym od sex-shopów placu najpierw warszawiacy mają zyskać kawałek zieleni.

źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj