– Nielegalne przemieszczanie odpadów w dalszym ciągu stanowi problem w skali kraju, jednakże zauważamy, że zmienił się rodzaj przywożonych odpadów – mówi w dzisiejszej „Gazecie Prawnej” Andrzej Jagusiewicz, główny inspektor ochrony środowiska.

Jak wyjaśnia, mniejszeniu uległa ilość odpadów komunalnych wwiezionych nielegalnie do Polski. Odnotowano natomiast większą ilość odpadów przywiezionych w celu odzysku, takich jak: złom, stłuczka szklana, tworzywa sztuczne. Po wejściu Polski do strefy Schengen odnotowano wzrost liczby przypadków nielegalnego przywozu odpadów, natomiast zdecydowanie zmniejszyła się masa odpadów przywiezionych nielegalnie na teren kraju.

– Większość dotychczas stwierdzonych w Polsce przypadków dotyczy przywozu odpadów samochodami ciężarowymi, gdy nie dokonano zgłoszenia wysyłki odpadów i nie uzyskano zgody wszystkich właściwych organów. W takim przypadku odpowiedzialność za nielegalny przywóz ponosi podmiot zagraniczny wysyłający odpady, a transport odpadów podlega zwrotowi do kraju wysyłki – mówi w "GP" Jagusiewicz. Jeśli podmiot zagraniczny nie jest znany lub nie istnieje (np. na dokumentach podano fałszywe dane), obowiązek zwrotu odpadów przechodzi na organ kraju, skąd przywieziono odpady. Zgodnie z przepisami unijnymi po stwierdzeniu nielegalnego przemieszczania główny inspektor ochrony środowiska powiadamia organ kraju pochodzenia odpadów, a następnie po obustronnym wyjaśnieniu wszystkich faktów w sprawie organ zagraniczny zapewnia powrotny wywóz odpadów z Polski – tłumaczy główny inspektor ochrony środowiska.

źródło: Gazeta Prawna

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj