Spłukiwanie toalety pochłania około 30 litrów wody dziennie. Przez to w kanalizacji ginie oczyszczona i nadająca się do picia woda. A przecież można wykorzystać do tego np. wodę po myciu rąk.

Kurczące się zasoby wody pitnej na świecie dotykają realnie wielu państw. W Polsce na szczęście cały czas mamy pełny do wody. Dlatego nie myślimy o tym, jak często ją marnujemy.

Wiele państw, np. Izrael, wdraża systemy recyklingu wody. Może być to wykorzystywanie deszczówki lub wody po myciu naczyń, praniu, kąpieli czy myciu rąk.

Świadomi, a zarazem oszczędni konsumenci często sami konstruują takie rozwiązania, doprowadzając do budynku wodę deszczową lub nakładając na dolnopłuk umywalkę. Takie rozwiązanie jest bardzo popularne też w Japonii, kraju, który słynie z niezwykle rozwiniętej kultury toalet.

Ten ekologiczny trend i konieczność oszczędzania zasobów wody rozumieją producenci armatury łazienkowej. Dlatego coraz powszechniejsze są umywalki połączone z toaletami (tzw.combo).

Mogą mieć one bardzo różne kształty – od całkiem tradycyjnych po super nowoczesne. Najważniejsze, że oszczędność zużycia wody w takich systemach dochodzi do 70 proc.

W Polsce są one wciąż bardzo drogie i stosunkowo mało popularne, jednak należy się spodziewać, że oszczędne combo niebawem będziemy częściej widzieć w naszych łazienkach.

www.roca.pl
Manhattan-bathrooms

Envicon poniżej wpisu
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj