Ari Derfel z Kalifornii przeprowadził niecodzienny eksperyment – przez ostatni rok skrupulatnie gromadził w swoim domu pozostawiane przez siebie śmieci.

Jak mówi 35-letni mężczyzna, który przez rok żył z górą śmieci w domu, chciał on wszystkim uzmysłowić, ile odpadków generują, nigdy o tym nie myśląc. Ari Derfel twierdzi, że zachował każdy, nawet najmniejszy śmieć. – Chciałem sprawdzić ile odpadków generuje jedna dorosła osoba w ciągu całego roku – mówi w wywiadzie dla "The San Francisco Chronicle". Kalifornijczyk podkreśla, że eksperyment rozpoczął, by zbadać swoje własne konsumenckie zwyczaje. – Dopiero później przerodził się to w apel o ochronę środowiska – mówi. – Musimy pamiętać, że nie ma czegoś takiego, jak "wyrzucić do śmieci". Te śmieci nie znikają – dodaje.

Odpadki – wszystkie chusteczki, rachunki, opakowania po żywności, butelki – leżą w kuchni i salonie Derfela. Ari ma też beczkę z kompostem, do której wrzucał resztki jedzenia. Śmieci Kalifornijczyka nie śmierdzą, są bowiem umyte. Derfel zadeklarował, że wkrótce odpadki "jakiemuś rzeźbiarzowi".

Zdjęcia z domu pomysłowego Kalifornijczyka można zobaczyć tutaj

źródło: deser.gazeta.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj