Po podpisaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy Prawo wodne, czeka nas rewolucja w zarządzaniu wodą w Polsce. O nowej strukturze i powołaniu Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie rozmawiamy z Iwoną Kozą, p.o. prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej.

Kalina Olejniczak „Wodociągi-Kanalizacja”: W czym powołanie struktury Wody Polskie zmieni zarządzanie gospodarką wodną w Polsce?

Iwona Koza, p.o. prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej: Zdecydowanie ułatwi to prowadzenie spójnych działań dotyczących gospodarki wodnej. Powstanie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie oznacza ustalenie takich samych zasad i warunków korzystania z zasobów wodnych.

Proszę zwrócić uwagę na przykład na kwestię jednorodności orzekania administracyjnego. Wiele działań z zakresu gospodarki wodnej wymaga posiadania zezwoleń wodnoprawnych. Są to decyzje administracyjne, w których określone organy ustalają prawa i obowiązki dotyczące wód i ich użytkowników. W wydawaniu tych pozwoleń Wody Polskie zastąpią starostów. Dzięki tej zmianie procedury w zakresie pozwoleń wodnoprawnych na terenie całego kraju będą bardziej spójne.

Bardzo ważną zmianą jest przyznanie Wodom Polskim zadania sprawowania praw właścicielskich w stosunku do wód publicznych, które są własnością Skarbu Państwa. Nie dotyczy to jednak morza terytorialnego, morskich wód wewnętrznych i śródlądowych dróg wodnych o szczególnym znaczeniu transportowym. Usprawnienia pojawią się np. w zakresie utrzymania wód oraz prowadzenia inwestycji przeciwpowodziowych. Zadania te będą należały przede wszystkim do Wód Polskich w myśl zasady „rzeka i wały w jednych rękach”.

Jakie widzi Pani konsekwencje krótko- i długoterminowe wprowadzenia nowych rozwiązań strukturalnych?

Pierwsze konsekwencje nowego Prawa wodnego widać już teraz. Uchwalona przez Sejm     20 lipca ustawa wejdzie w życie 1 stycznia przyszłego roku, ale niektóre z jej artykułów obowiązują od pierwszego dnia po jej opublikowaniu w „Dzienniku ustaw”. Chodzi m.in. o przepisy dotyczące ochrony wód przed zanieczyszczeniem azotanami.

Najważniejsze jednak będzie zapewnienie efektywnego sposobu finansowania gospodarki wodnej. Nowe Prawo wodne wprowadza opłaty za usługi wodne, które przekraczają zakres zwykłego lub powszechnego korzystania z wód. Ich wysokość ustalą Wody Polskie, dla których właśnie te opłaty będą podstawowym źródłem finansowania. W wieloletniej perspektywie ma to doprowadzić do tego, że zarządzanie zasobami wodnymi w Polsce będzie finansowało się samo.

Chcę podkreślić, że jest to realizacja zobowiązań, jakie nakłada na nas unijna Ramowa Dyrektywa Wodna z 23 października 2000 r. W artykule dziewiątym mówi ona o zwrocie kosztów usług wodnych. Polska była już upomniana przez Komisję Europejską za niewdrożenie tych przepisów. Rozumiem, że ta zmiana może wywoływać niepokój. Proszę jednak pamiętać, że ustawa określa górne stawki opłat za pobór wód, a nowe opłaty nie zostaną wprowadzone przed 2019 r. Zmiana ta skłoni branżę energetyczna, hodowców ryb, przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne i rolników do rozsądniejszego korzystania z zasobów wodnych. Będzie to dobre dla środowiska naturalnego.

Proszę pamiętać, że pod względem zasobności w wodę Polska jest na przedostatnim miejscu w Europie. Na jednego mieszkańca naszego kraju przypada ok. 1600 m3 wody rocznie, tzn. trzy razy mniej niż średnio w Europie.

Co zmieni w zarządzaniu powołanie nowych siedzib RZGW i zlewni?

Ustawa tworzy cztery nowe Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej w Białymstoku Bydgoszczy, Lublinie i Rzeszowie. Łącznie będzie ich zatem 11. Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej będą częścią struktury Wód Polskich. Ta państwowa osoba prawna będzie realizowała politykę zlewniową gospodarowania wodami na każdym poziomie zlewni, regionu wodnego oraz dorzecza. Większa liczba RZGW oznacza efektywniejsze zarządzanie gospodarką wodną na poziomie regionalnym.


Więcej opinii na temat nowej struktury zarządzania wodą we wrześniowym numerze „Wodociągów-Kanalizacji”.

Banner konferencja Suszenie osadów sciekowych 750 x 300
Envicon poniżej wpisu
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. „rzeka i wały w jednych rękach” to chyba taki skrót myślowy… chodzi oczywiście o planowane zarządanie zlewniowe celem łagodzenia zjawisk ekstermalnych tj. powodzi i suszy.

Skomentuj