15-letni Krzysztof G. wpadł do niezabezpieczonej studzienki kanalizacyjnej na jednej z gnieźnieńskich ulic. Z pułapki wyciągnęli go policjanci.

Jeden z funkcjonariuszy wszedł do studzienki, drugi natomiast w tym czasie powiadomił straż pożarną. Interwencję utrudniał padający deszcz i panujące w kanale ciemności. Słychać było tylko rozpaczliwe wołanie o pomoc. Rwący prąd sięgający policjantowi do pasa, zniósł chłopca kilka metrów dalej. Zachowując zimną krew funkcjonariusze znaleźli rozwiązanie tej krytycznej sytuacji. Stojący na powierzchni policjant, podał koledze długi kij, przy pomocy którego po kilku próbach udało się wyciągnąć chłopca. Został on przewieziony do szpitala, gdzie pozostał na obserwacji.

Strażacy odnaleźli betonowy, ważący kilkanaście kilogramów właz od studzienki, który wcześniej jacyś "dowcipnisie" zdemontowali i porzucili dla zabawy w krzakach.

źródło: policja.gov.pl

Envicon poniżej wpisu
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj