Według definicji sukces to: „działanie na najwyższym poziomie możliwości, w kierunku spełnienia marzeń i pragnień przy jednoczesnym zachowaniu równowagi pomiędzy wszystkimi płaszczyznami życia” (Wikipedia).

Już za nami Walne Zgromadzenie Członków Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie”, zakończyły się też Międzynarodowe Targi Maszyn i Urządzeń dla Wodociągów i Kanalizacji. Nadszedł więc czas na kilka refleksji i podsumowanie. Przede wszystkim – łatwo nie było.

Izba to ogromna organizacja, a oczekiwania jej członków wobec wybranych władz są niemałe. Izba jest tworem demokratycznym, a demokracja nie jest najdoskonalszym ustrojem, choć, parafrazując Churchilla, nikt lepszego nie wymyślił. Tak więc decyzje o kierunkach rozwoju i działań Izby podejmowane są podczas Walnego Zgromadzenia. Zgodnie z zasadami demokracji, większością głosów przyjęto sprawozdania i roczne plany. Pierwszą „koleiną” okazała się dyskusja o proponowanych zmianach w Statucie IGWP. Jedni zmian w ogóle nie chcieli, inni tak, ale mieli swoje oczekiwania. Izba zrzesza przedsiębiorstwa duże, średnie i małe. Każdy zakład wodociągowy, zgodnie z nadal obowiązującym Statutem, ma jeden głos. Przedsiębiorstw dużych jest kilkanaście, choć to one mają największy potencjał, a zatem i duże ambicje, chciałyby więc mieć adekwatne uprawnienia i wpływ na działanie Izby i jej władze. Te dążenia nie podobają się pozostałym. I to okazało się pierwszym problemem. Rada Izby w jej obecnym i historycznym kształcie liczy 21 osób. Czy powinna być tak liczna? Czy jest bardziej radą nadzorczą, czy przedstawicielem członków? Znów kompromis okazał się niemożliwy do osiągnięcia. Jak Izba ma funkcjonować? Czy jako federacja organizacji regionalnych, czy też organizacja poszczególnych przedsiębiorstw? Walne Zgromadzenie projekt zmian Statutu IGWP odesłało do poprawy. Jak osiągnąć konsensus, gdy każdy ma własny punkt widzenia? Wszystkim nam wydaje się, że idziemy do przodu najprostszą drogą, ale czy na pewno?

Ostry zakręt

Prezentowany podczas Walnego Zgromadzenia projekt nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków zyskał tylu zwolenników, ilu przeciwników. Nowelizować, a może nie? Wszyscy jesteśmy za rozwojem, zmianami na lepsze, ale każdy inaczej je postrzega. Czy więc dyskusja członków IGWP na Walnym Zgromadzeniu zbliżyła nas do celu? Przed organizacją droga długa i nierówna, przed zakrętem trudno zobaczyć kolejną prostą. Coraz częściej słyszy się o prywatyzacji części przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych, często o konsolidacji kapitału, co oznacza łączenie małych przedsiębiorstw w większe organizmy. Izbie potrzebna jest jedność, bo nadszedł czas, w którym rozstrzygać się będą losy wielu przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych. Potrzebna jest odwaga do podejmowania śmiałych decyzji i świadomość, że były one słuszne. Przecież pragniemy sukcesu. I choć dla każdego może być on czym innym, to przecież liczą się hierarchia wartości i doświadczenia zgromadzone poprzez lata przez wszystkich członków IGWP. Organizacja osiąga sukces, gdy spełnia pokładane w niej nadzieje, tyle że najpierw trzeba je zdefiniować.

Stanie na czerwonym

Przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne nadal inwestują. Potrzebny jest więc dostęp do nowoczesnych produktów i technologii. Międzynarodowe Targi Maszyn i Urządzeń dla Wodociągów i Kanalizacji są odpowiedzią na te potrzeby. Niedawno zakończyła się 20. edycja wydarzenia. Sukces? Zależy, gdzie ucho przyłożyć. Do Bydgoszczy przyjechało 424 wystawców, dziesięciu po raz dwudziesty, a pięćdziesięciu z całej Europy. Była Gala w Filharmonii Pomorskiej, statuetki dla wystawców za najlepszy produkt, najpiękniejszą ekspozycję, wspomnienia o minionych targach, a także obietnice dotyczące przyszłości. Zatańczyły też fontanny i odbyła się biesiada, podczas której dyskutowano do późnej nocy na temat planów na najbliższe lata. Zorganizowano liczne konferencje i ciekawe spotkania w gronie fachowców proponujących rozwiązania prawne oraz techniczne i wskazujących kierunki rozwoju branży i jej potrzeby.

Panował też upał. Ogromnych, namiotowych hal w tym ukropie nie udało się schłodzić. Ten jeden dzień sprawił, że poczucie sukcesu rozpłynęło się jak mgła. Izba nie posiada własnych terenów wystawienniczych. Zawsze korzysta z miejsc wskazanych przez miasto – a to stadion Zawiszy, Hala Sportowa „Łuczniczki”, a teraz Centrum Targowo-Wystawiennicze w bydgoskim Myślęcinku. Teren krajobrazowo zachwycający, zielony, wyposażony w potrzebną infrastrukturę techniczną, ale bez wybudowanych hal wystawowych. Klimatyzowanie hal namiotowych to problem, który paradoksalnie doskwiera tym bardziej, im piękniejsza jest pogoda.

Światełko w tunelu

Trzy miesiące temu prezydent Bydgoszczy, Rafał Bruski, wystąpił do marszałka województwa kujawsko-pomorskiego, Piotra Całbeckiego, z wnioskiem o wsparcie finansowe w celu wybudowania profesjonalnych hal wystawienniczych na terenie obecnego Centrum Targowo-Wystawienniczego. Projekt zakłada stworzenie spółki miasta i urzędu marszałkowskiego. Prezydent gwarantuje udostępnienie terenu i infrastruktury o wartości 20 mln zł, a marszałek miałby wyasygnować odpowiednią kwotę na budowę hali. Podczas otwarcia targów P. Całbecki zapewnił, że hale na 100% powstaną. Rozważane są różne opcje, włącznie z przygotowaniem wspólnego wniosku o dofinansowanie projektu z funduszy unijnych. Panująca na Targach WOD-KAN w Bydgoszczy atmosfera, ilość wystawców krajowych i zagranicznych, tłumy zwiedzających, konferencje, prezentacje, których w tym roku było wyjątkowo dużo i na doskonałym poziomie, to przecież ogromny potencjał. Tego potencjału zmarnować nie wolno. Potrzeba tylko i aż pieniędzy oraz woli przełamania dotychczasowej niemożności. Jeszcze w tym roku ma być ogłoszony konkurs, dzięki któremu będzie można zdobyć potrzebne pieniądze z UE. Chodzi o ok. 15 mln zł, czyli 75% potrzebnych środków. Konieczny jest oczywiście wkład własny. Szkoda, że trzeba było aż dwudziestu lat ciągłego lęku organizatora o pogodę i dyskomfortu targowych wystawców i gości. Może więc tegoroczny upał pierwszego dnia imprezy jednak przyniesie jakieś korzyści?

Dorota Jakuta, dyrektor IGWP

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj