Polska nie może być śmietnikiem Europy. Wbrew tej zasadzie postąpił jednak pewien Polak, mieszkaniec Trzetrzewiny, który przy okazji chciał zrobić – jak wyjaśniał podczas dochodzenia – dobry interes. Aż dwukrotnie usiłował on wwieźć przez przejście graniczne w Chyżnem złom.
Raz w ilości 24 tys. 600 kg, a kolejny 23 tys. 550 kg. Został na szczęście zatrzymany przez funkcjonariuszy Karpackiego Oddziału Straży Granicznej, a prokurator skierował już do sądu grodzkiego akt oskarżenia.
Zgodnie z wnioskiem grupa operacyjno – śledcza placówki Straży Granicznej w Lipnicy Wielkiej wniosła o wymierzenie mu nie tylko kary grzywny w wysokości 3 tys. zł, ale i pokrycia wszelkich kosztów sądowych. – Osoba ta usiłowała sprowadzić złom bez odpowiedniego zezwolenia – mówi porucznik Adam Myśliwski, prowadzący tę sprawę z ramienia grupy operacyjnej. Wyjaśnia, że jest on zaś w myśl rozporządzenia traktowany jako odpad i na wwóz go do naszego kraju trzeba mieć odpowiednie zezwolenie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie, działającego przy Ministerstwie Ochrony Środowiska. – Jeśli dana osoba wwożąca odpad nie ma takiego zezwolenia, traktujemy to jako popełnienie przestępstwa.
Oskarżony mężczyzna najpierw 5 marca przez przejście graniczne w Chyżnem chciał wwieźć ciągnikiem siodłowym, nie posiadając odpowiedniego zezwolenia, transport złomu. Gdy proceder mu się nie udał i po pouczeniu wraz z metalem został zawrócony na Słowację, szczęścia postanowił spróbować 10 dni później… – Liczył być może, że na przejściu będzie inne zmiana, która może nie będzie tak dokładnie znała przepisów – mówił nam porucznik Adam Myśliwski. Dodał, że mężczyzna podczas śledztwa wyjaśniał, że chciał tylko zrobić dobry interes…
Jak się okazuje, złom na terenie Słowacji jest znacznie tańszy niż u nas. Ten fakt postanowił wykorzystać zatrzymany kierowca sprowadzając zakupiony u sąsiadów metal. Pogranicznicy na szczęście coraz baczniej pilnują, by nasz kraj nie stał się – jak podkreślają – śmietniskiem Europy.
Nie był to pierwszy przypadek tego typy. Tylko w samym marcu aż trzykrotnie usiłowano wwieźć na teren Polski odpady. 2 marca w Barwinku został zatrzymany i zawrócony transport odpadów aż dwa razy. 37-letni Słowak zamierzał wwieźć na terytorium Polski 43 zużyte akumulatory samochodowe. A 35-letni Ukrainiec – 5 sztuk zużytych lodówek i 1 pralkę. 27 marca w Chyżnem zatrzymano i zawrócono transport 90 metrów sześciennych odpadów plastiku. Usiłował je wwieźć 61-letni Czech.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj