Według szacunków NIK przy obecnym tempie usuwania wyrobów zawierających azbest, prace te będą trwały ok. 200 lat. Mimo stworzenia ram prawnych i zaangażowania środków finansowych z budżetu państwa, tempo usuwania azbestu jest zbyt wolne, a program oczyszczania kraju z azbestu na lata 2009–2032 nie jest realizowany.

Nie tylko zbyt wolne tempo usuwania azbestu jest problemem. Brakuje też danych o ilości azbestu, który należy usunąć. Jak informuje NIK od 2003 r. – gdy ruszył program oczyszczania kraju z azbestu – usunięto tylko 6,6% zawierających go wyrobów, wydając przy tym ponad 43 % środków przeznaczonych na cały okres programowania. Niestety w obliczeniach tych uwzględniono jedynie ilości azbestu wprowadzone do Bazy Azbestowej, która – jak wykazała kontrola NIK – jest niepełna.

Dotychczasowe działania

W momencie tworzenia Programu Ministerstwo Gospodarki oszacowało ilość azbestu na 14,5 mln ton, a do końca 2012 r. miała powstać Baza Azbestowa, zawierająca pełne dane o rzeczywistej ilości wyrobów do usunięcia. Jednak do 30 października 2015 r. do bazy wprowadzono zaledwie 5,3 mln ton (37%). Według tych cząstkowych danych najwięcej azbestu pozostającego do unieszkodliwienia pozostało w woj. mazowieckim, lubelskim i łódzkim. Ministerstwo Gospodarki w latach 2009-2014 przeznaczyło 14,3 mln zł na dofinansowanie lokalnych programów inwentaryzacji wyrobów azbestowych. Jednak wydatki te nie przyniosły spodziewanych efektów. NIK wykazał również, że Elektroniczny System Informacji Przestrzennej nie spełnia swojej podstawowej funkcji, jaką miała być monitorowanie Programu.

CCJ 300 x 250

Ponadto realizację Programu utrudnia rozproszenie obowiązków, kompetencji w wielu aktach prawa oraz niejednolite definicje pojęć lub ich brak. W efekcie zarówno właściciele terenów, na których znajduje się azbest, jak i organy administracji publicznej mają wątpliwości, co należy do ich obowiązków i w jaki sposób mają się z nich wywiązać. Ponadto charakter Programu, którego postanowienia nie mają mocy obowiązującej w stosunku do samorządów, nie pozwala osiągnąć zamierzonych w nim efektów. Zdaniem NIK, obowiązki wszystkich uczestników Programu powinny być precyzyjnie określone w przepisach powszechnie obowiązującego prawa. Kontrola pokazała, że właściciele nieruchomości nie przekazują urzędom gmin lub urzędom marszałkowskim corocznych informacji o ilości wyrobów zawierających azbest na swoim terenie. Samorządy natomiast nie podejmują działań w celu wyegzekwowania tych informacji. Kontrolerzy NIK stwierdzili też, że często sami urzędnicy nie wiedzą, że w ich zasobach znajdują się również takie nieruchomości, na których występuje azbest.

Co dalej?

Spośród szeregu wniosków sformułowanych w Informacji o wynikach kontroli, najistotniejsze skierowano do Ministra odpowiedzialnego za realizację Programu oraz do Premiera. Dotyczą one zmiany filozofii myślenia twórców Programu poprzez m.in. odstąpienie od deklarowanego ostatecznego terminu usunięcia i utylizacji wyrobów zawierających azbest. Należy – zdaniem NIK – skoncentrować i ukierunkować środki finansowe na sprawne i profesjonalne usuwanie tych wyrobów, które zaliczone zostały do pierwszego stopnia pilności.

Niezbędne jest również wypracowanie konkretnych zasad finansowania głównie osób fizycznych. Program nie przewiduje bowiem możliwości dofinansowania z budżetu państwa lub z funduszy ochrony środowiska, kosztów wymiany wyrobów zawierających azbest na inne – nieszkodliwe dla ludzi i środowiska. Gminy mają możliwość jedynie wspomagania właścicieli nieruchomości poprzez dofinansowanie kosztów demontażu, transportu i utylizacji tych wyrobów.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj