Po posiedzeniu Rady Ministrów w projekcie ustawy o zmianie prawa zamówień publicznych pojawiły się zapisy likwidujące obowiązek przetargów na organizację odbierania i zagospodarowania odpadów komunalnych zapisany w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (u.c.p.g.).

Przypomnijmy, że w projekcie zmian wniesionym przez ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego tzw. zlecenia in-house – w trybie zamówień z wolnej ręki miały nie obejmować gospodarki odpadami. Nie zawierały bowiem zmian w u.c.p.g.

Możliwości bezprzetargowego zlecania odbioru odpadów domagały się natomiast środowiska samorządowe, wspierane przez ministra środowiska Jana Szyszko. I wygląda na to, że to ten drugi miał większą siłę przebicia, bowiem po ubiegłotygodniowym posiedzeniu Rady Ministrów na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawiły się dokumenty świadczące o zmianach w ustawie z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku gminach.

Zgodnie ze wspomnianymi dokumentami umożliwiono gminom zastosowanie wszystkich trybów udzielania zamówień przewidzianych ustawą Prawo zamówień publicznych, łącznie z zastosowaniem trybu z wolnej ręki, z uwzględnieniem zastosowania tzw. zamówień in house w przypadku odbierania albo odbierania i zagospodarowania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

47 Komentarze

  1. no i pięknie. A co ze ściekami mili Państwo. W Polsce zaczyna brakować wody a nikt się nie zajmuje ponownym wykorzystaniem ścieków i wody technologicznej. Łatwiej radośnie wylewać tysiące m³ do oczyszczalni, bo biznes się kręci. Wodociągi zarabiają na wodzie, oczyszczalnie na ściekach a za chwilę My zwykli obywatele będziemy biegali z bańką do beczkowozu. Stan wody w Wiśle – poniżej 40cm, wody gruntowe mają tak niski stan, że za chwilę się skończą (o ile już się nie skończyły) a co na to nasza władza – nic. Program Przeciwdziałania suszy jest do bani, chcą budować zbiorniki retencyjne, których wiele poprzednich rządów nie zdołało skończyć. Kilkanaście miliardów złotych do podziału i bez żadnego efektu. Wstyd drodzy Państwo, że nie myślicie o obywatelach.

Skomentuj