Optymizm dotyczy jednak tylko właścicieli biogazowni rolniczych – wyjaśnia Tymoteusz Mądry, reprezentujący kancelarię Sójka Maciak Mataczyński Adwokaci.

– Przede wszystkim mówiąc o tym, jaka przyszłość czeka biogazownie w świetle nowelizacji ustawy o OZE, należy rozróżnić biogazownie działające na biogaz rolniczy i te działające na inny rodzaj biogazu, np. biogaz z odpadów czy osadów ściekowych – wyjaśnił Tymoteusz Mądry, reprezentujący kancelarię Sójka Maciak Mataczyński Adwokaci.

– Niewątpliwie jeśli mówimy o biogazowniach rolniczych ich przyszłość jest jak najbardziej w kolorowych barwach, ponieważ nowelizacja ustawy o OZE przewiduje systemy wsparcia dla biogazowni, które już istnieją, jak i tych, które dopiero powstają – dodał T. Mądry.

Uważa on, że jeżeli chodzi o innego rodzaju biogazownie tutaj sytuacja jest odmienna. – Nowelizacja ustawy o OZE nie przewiduje żadnych preferencyjnych rozwiązań dla tego typu instalacji, co skutkuje ich nieefektywnością, nierentownością już w samym momencie powstania. Jedyną możliwością i racją funkcjonowania tego typu zakładów może być obniżenie kosztów zakładów, przy których te instalacje powstają – zauważył T. Mądry.

– Jeżeli chodzi o sprzedaż energii w systemie aukcyjnym wydaje się, że tego typu instalacje nie będą po prostu atrakcyjne względem innych instalacji OZE – ocenił przedstawiciel reprezentujący Kancelarię Sójka Maciak Mataczyński Adwokaci.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

Skomentuj