1 / 2

Trzy firmy wysyłające odpady komunalne do Polski są kontrolowane przez brytyjską Agencję Ochrony Środowiska. Sprawa dotyczy 1000 ton odpadów komunalnych znalezionych w kontenerach w polskich portach. 

O sprawie pisze The Daily Telegraph. Po tym jak na początku tego roku Chiny wstrzymały import odpadów z tworzyw sztucznych, brytyjskie firmy zaczęły szukać rynków zbytu m.in. w Europie Wschodniej. Inspektorzy celni w Gdyni i Gdańsku przyłapali sześć brytyjskich firm próbujących przemycić 45 kontenerów fałszywie oznaczonych jako nadające się do recyklingu tworzywo sztuczne.

Jednak po otwarciu ich urzędnicy odkryli odpady komunalne w tym: pudełka, puszki, opakowania po detergentach i oleju silnikowym. W sumie było to 1000 ton odpadów, które trafiły potem do ​​dwóch polskich zakładów recyklingu. Podejrzewa się jednak, że zawartość była przeznaczona do spalenia lub umieszczenia na składowisku odpadów, co rząd polski określił jako „mafię śmieciową”, pisze The Daily Telegraph.

1000 ton odpadów z Wielkiej Brytanii zatrzymano w polskich portach [WIDEO]

Domowe i z supermarketów

Brytyjski dziennik już w lipcu informował, że w największym pożar w Zgierzu spłonęły m.in. tony odpadów z tworzyw sztucznych z gospodarstw domowych i supermarketów z Wielkiej Brytanii. Wielka Brytania eksportuje 800 000 ton odpadów z tworzyw sztucznych rocznie, w tym 12 000 ton do Polski.

The Daily Telegraph cytuje Barbarę Szalińską, rzeczniczkę Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku: „Kontenery zatrzymane przez nas podczas operacji nie były wyposażone w wymagane i niezbędne zezwolenia (…) Nasi celnicy nieustannie kontrolują obroty kontenerów w polskich portach, ale nigdy nie zauważyliśmy tego typu produktu w takiej ilości.”

Słaba kontrola?

W Wielkiej Brytanii za fałszywe oznaczenie odpadów grożą grzywny, a nawet kara więzienia. Jednak eksperci z branży odpadowej i Krajowa Izba Obrachunkowa zarzucili Agencji Ochrony Środowiska zaniedbania w kontrolowaniu przesyłek opuszczających Wyspy. „Po prostu nie wiemy, ile odpadów wysyłanych za granicę poddaje się recyklingowi” – mówi dr Dominic Hogg, prezes i założyciel firmy Eunomia zajmującej się odpadami. „Trudno jest na pewno stwierdzić, jak powszechny jest problem, ale na podstawie tego, co wiemy, nie przeprowadzono wystarczającej liczby kontroli, co może prowadzić do nieuczciwych zachowań”.

W raporcie opublikowanym w ubiegłym miesiącu, Krajowa Izba Obrachunkowa stwierdziła, że ​​”martwi się, że Agencja Ochrony Środowiska nie ma wystarczająco silnej kontroli”, a zatem nie jest w stanie zapobiec oszustwom związanym z usuwaniem odpadów, i ostrzegła przed „słabą transparentnością i kontrolą nad odpadami, sprzedawanymi do recyklingu za granicą”.

Eksperci podkreślają, że eksportowane odpady są uwzględnione w brytyjskich statystykach recyklingu, mimo że nie ma gwarancji, że zostaną mu poddane.

Źródło: The Daily Telegraph

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Zeby kontrolować firmy komunalne oraz inne trzeba mieć bardzo dużą wiedzę na temat procesów recyklingu odpadów, nie mówiąc o tym, że trzeba bardzo dobrze znać specyfike branży. Jak ma być lepiej skoro kontrolujący na podstawie tego, że znalazł tam kilka rodzajów butelek twierdzi, że nie pójdzie to w recycling…. zbyt wiele niewiadomych jak na dochodzenie czy to bedzie zrobione zgodnie z prawem czy nie .

Skomentuj