Propozycje zmian w regulacjach dotyczących gospodarki odpadami podniosą koszty paliwa alternatywnego dla krajowego przemysłu cementowego – ocenia Instytut Jagielloński w raporcie „Przemysł cementowy w gospodarce odpadami”.

Jak podkreśla się w raporcie, zmiany w przepisach o gospodarce odpadami wpłyną na dostępność odpadów wykorzystywanych do produkcji paliwa alternatywnego (RDF) dla potrzeb cementowni. Konsekwencją tego będzie zmiana w kosztach pozyskania tych paliw.

“Polski przemysł cementowy przyczynia się poprzez użycie RDF do zagospodarowania w sposób bezpieczny dla środowiska i korzystny dla gospodarki ok. 2,5 – 2,9 mln ton odpadów komunalnych, bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów, obciążających budżety samorządów i społeczeństwa” – podkreśla się w raporcie.

Według szacunków IJ, ilość frakcji palnej odpadów komunalnych, którą należy zapewnić dla wyprodukowania oczekiwanych przez przemysł cementowy ilości RDF to od ok. 2,2 mln ton w 2025 r. do 2,28-3,35 mln ton w 2050 r.

W raporcie wskazuje się, że proponowane brzmienie rozporządzenia ministra klimatu i środowiska ws. mechaniczno-biologicznego przetwarzania niesegregowanych odpadów komunalnych oznaczać będzie brak możliwości RDF do opalania pieców obrotowych do wypalania klinkieru.

Dodatkowo zwiększone poziomy przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych oraz recyklingu odpadów opakowaniowych spowodują, że w latach 2024–2035 może wystąpić niedobór frakcji palnej odpadów komunalnych w stosunku do zapotrzebowania wynikającego z pokrycia potrzeb spalarni odpadów komunalnych.

Instytut wskazuje też, że dla pozyskiwania frakcji odpadów dla produkcji RDF „bardzo niebezpieczna może okazać się inicjatywa zmiany w art. 122 ustawy o odpadach”, która pozwoli na składowanie na składowiskach wysokokalorycznych frakcji odpadów tworzyw sztucznych albo papieru, jako nienadajacych się do ponownego użycia lub recyklingu.

Z kolei w kontekście polityki klimatycznej Unii IJ ocenia, że wskazane byłoby zadbać o odpowiednie zapisy w regulacjach unijnych, np. pozwalające, by w skład paliw alternatywnych wchodziły składniki, które można byłoby zakwalifikować jako „frakcję biomasową”, co pozwoli na ograniczenie emisji dwutlenku węgla poprzez emisję unikniętą.

Czytaj więcej

8 Komentarze

  1. Taka zmiana będzie że ludzie znowu zapłacą więcej jak przez wszystkie dotychczasowe rewolucje przepisów. Gdzie wyszło że rewolucja zjada własne dzieci. Samorządowcy od dawna mówią, że od kilku lat ceny za odpady idą w górę gdzie miało być odwrotnie. Tym niech się ministerstwo zajmie.

  2. Oczywiście, że będzie zmiana 🙂 cementownie znowu będą musiały zacząć płacić za RDF czyli wszyscy będą zadowoleni poza cementowniami. Lobby cementowni na rzecz tego aby było tak jak jest i nic się nie zmieniło, działa. Co to w ogóle jest ten Instytut Jagielloński ?!

  3. Polski system gospodarowania odpadami dopiero stanie na głowie jak dalej ministerstwo będzie proponować takie zmiany.

    Dlaczego zamiast próby zwalczania cementowni które jako JEDYNE są w stanie zapewnić odbiór większej ilości RDF z rynku, w co zainwestowały znaczne środki, nie proponuje się na przykład umożliwienia wykorzystania RDF innym branżom np ciepłownictwu? Wystarczą zmiany prawne ale nie takie jak proponowane! Wtedy też pewnie ceny by spadły a przede wszystkim znikłoby więcej odpadów z rynku a o to chyba chodzi.

    Zamiast tego – znów składowanie i pożary składowisk, zaiste genialna strategia ministerstwa.

  4. Najwyższy czas aby “patriotyczne” władze polskie skończyły z dojeniem Polaków przez nierynkowy mechanizm, gdzie cementownie (w 100% zagraniczny kapitał) mają nie tylko darmową energię, to jeszcze zarabiają na tym krocie. Łatwo policzyć 2,5-2,9 mln ton razy cena jaką sobie życzą za przyjęcie RDF. Tak wychodzi roczny budżet sporego polskiego miasta.

  5. “bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów, obciążających budżety samorządów i społeczeństwa” ???? Czyż nie jest tak, że zakłady gospodarowania odpadami płacą cementowniom bardzo wysokie stawki za odbiór RDF, a kiedyś to cementownie płaciły za RDF – bo kupowały surowiec energetyczny? Między innymi przez te wysokie ceny odbioru RDF – rosną ceny odbioru odpadów przerzucane na mieszkańców.
    Z artykułu wynika, że zwiększenie poziomów recyklingu zagraża spalarniom odpadów i cementowniom!!!! Chyba nie w tą stronę powinno iść nasze myślenie. Polski system gospodarki odpadami postawiony jest na głowie !!!

Skomentuj