Senat przyjął – bez poprawek – rządowy projekt ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP). Poprzez m.in. uproszczenie przepisów ma ona ułatwić realizację projektów PPP, a przez to skokowo zwiększyć ich liczbę. Daje też samorządom możliwość zwiększenia mandatów za parkowanie bez biletu i aż 3-krotnego podniesienia opłaty za parkowanie w centrach większych miast. Zobowiązuje je także do przeznaczenia 65 proc. wpływów z opłat parkingowych na transport publiczny.

Nowelizację ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym oraz niektórych innych ustaw, Sejm uchwalił na początku lipca. Nowe przepisy umożliwiają miastom, które mają powyżej 100 tys. mieszkańców, tworzenie tzw. „śródmiejskich stref płatnego parkowania”. Takich aglomeracji – jak wyliczyło Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, w którym powstał projekt nowelizacji – jest 39. W strefach samorządy będą miały większą swobodę kształtowania opłat za parkowanie.

Obecnie, zgodnie z ustawą o drogach publicznych, stawka za pierwszą godzinę nie może przekroczyć 0,15 proc. płacy minimalnej, czyli 3,15 zł. Jednak przy tak niskich stawkach samorządom trudno znaleźć partnerów prywatnych do budowy parkingów wielopoziomowych, w tym podziemnych. Nie wspominając już o tym, że nie wymuszają one rotacji aut na miejscach parkingowych w centrach miast, a temu przecież strefy płatnego parkowania miały służyć.

CCJ 300 x 250

Co się zmieni?

Znowelizowana ustawa o PPP zakłada, że cena za pierwszą godzinę może wzrosnąć – w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców – aż trzykrotnie, do 9,45 zł. Samorząd będzie też mógł zwiększyć mandaty za parkowanie bez biletu. Obecnie kara wynosi 50 zł, natomiast ustawa umożliwia podniesienie jej do wysokości 10 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli do 210 zł. W zwykłych strefach płatnego parkowania maksymalna stawka wyniesie 0,15 proc. płacy minimalnej, a więc 3,15 zł.

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju w informacji prasowej podkreśla, że samorządy “mogą”, ale nie “muszą” podnosić stawek. Co więcej, podwyżkę należy poprzedzić analizami rotacji parkujących aut, dowodzącymi, że różnicowanie stawek parkingowych w mieście jest zasadne.

Ustawa zobowiązuje też samorządy do przekazania 65 proc. środków za parkowanie na transport publiczny, czyli tramwaje, autobusy, trolejbusy oraz na rozwój terenów zielonych. Ma to ograniczyć zanieczyszczenia powietrza w miastach i stały się one “bardziej przyjazne”.

MIiR wyraził też nadzieję, że część środków za parkowanie samorządy przeznaczą na budowę wielopoziomowych parkingów w formule partnerstwa publiczno-prywatnego.

Podwyżki nie są obowiązkowe

Wiceminister inwestycji i rozwoju, Witold Słowik, podkreślił przy tym, że nowa ustawa nie oznacza automatycznych podwyżek. – To decyzja samorządów. Jeśli na przykład Warszawa, Kraków czy Gdańsk nie zdecydują się podwyższać ceny za pierwszą godzinę parkowania, wyniesie ona tyle co dzisiaj – powiedział Słowik.

Nowe przepisy wynikają bezpośrednio ze Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju (SOR) i – jak zakłada rząd – ich efektem ma być zwiększenie udziału kapitału prywatnego w finansowaniu inwestycji publicznych, a jednocześnie rozłożenie w czasie obciążeń sektora finansów publicznych. Ponadto ustawodawca oczekuje podniesienia efektywności wydatkowania środków publicznych.

Rząd chce, żeby nowa ustawa o PPP rozruszała ten rynek i zaowocowała uruchomieniem inwestycji za ponad 50 miliardów złotych

– Polski rynek partnerstwa publiczno-prywatnego wciąż raczkuje w porównaniu z rynkami krajów zachodniej Europy, na przykład Francji czy Wielkiej Brytanii. A szkoda, bo PPP to podwójna korzyść dla instytucji publicznych. Po pierwsze, umożliwia zaangażowanie kapitału prywatnego w inwestycje publiczne i niejednokrotnie bez powiększania długu. Po drugie, pozwala skorzystać z wiedzy i doświadczenia biznesu – mówi minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.

Rozruszać rynek PPP

Według danych Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju na koniec 2017 roku instytucje publiczne w Polsce realizowały 117 inwestycji w formule PPP. Wartość tych przedsięwzięć to 5,6 miliarda złotych. Zdecydowana większość z nich to projekty samorządowe. Rząd uruchomił na razie tylko jedną inwestycję przy wykorzystaniu tej formuły. Dotyczy ona budowy i utrzymania budynku Sądu Rejonowego w Nowym Sączu.

Kwieciński wskazuje, że problemem jest skuteczność postępowań. – Tylko 25 procent postępowań kończy się podpisaniem umowy z partnerem prywatnym. W praktyce oznacza to, że jeśli cztery samorządy rozpoczną rozmowy z biznesem, umowę podpisze tylko jeden. Podobnie jak na mundialu rozgrywki kończymy w fazie grupowej, a chcemy być w czołówce jak Francuzi czy Anglicy, dlatego zależy nam na tym, żeby na polski rynek trafiały dobrze przygotowane projekty PPP – ocenia minister inwestycji i rozwoju.

Co zawiera ustawa

Projekt nowelizacji ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym zawiera rozwiązania, które ułatwią realizację inwestycji w formule PPP.

Najważniejsze rozwiązania:

• Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju wzmocni swoją pozycję jako centralna jednostka odpowiedzialna za politykę państwa w dziedzinie PPP. Dzięki temu zyskuje umocowanie ustawowe między innymi do prowadzenia monitoringu rynku, wspierania konkretnych inwestycji czy opracowywania wzorcowej dokumentacji;

• każda inwestycja finansowana z budżetu państwa kwotą wysokości 300 milionów złotych będzie musiała uzyskać opinię Ministra Inwestycji i Rozwoju o tym, czy najlepszą formą finansowania nie jest jednak PPP. Będzie to tak zwany test PPP. Opinia nie dotyczy projektów współfinansowanych z funduszy unijnych;

• każdy podmiot publiczny będzie mógł zwrócić się do Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju o opinię czy zastosowanie formuły PPP w przypadku jego inwestycji ma sens. Taka opinia będzie dla niego niewiążąca, ale ma być istotnym wsparciem w procesie przygotowania projektu PPP;

• każdy podmiot publiczny przed rozpoczęciem inwestycji PPP będzie musiał przeanalizować czy formuła PPP będzie najbardziej efektywną formą realizacji danej inwestycji. Przeprowadzone analizy przedrealizacyjne wpłyną pozytywnie na dojrzałość projektów PPP oferowanych partnerom prywatnym;

• ustawa zawiera szereg uproszczeń z różnych dziedzin prawa, które ułatwią prowadzenie inwestycji. Przykładowo, projekt PPP będzie mogła realizować spółka córka partnera prywatnego, która nie uczestniczyła w przetargu. Do tej pory było to niemożliwe.

Pakiet dla PPP

Ustawa to tylko jeden z elementów pakietu działań na rzecz PPP, które prowadzi Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju. Wszystkie te działania mają doprowadzić do tego, że do końca 2020 roku:

• zostanie zawartych 100 nowych umów PPP,

• wartość inwestycji realizowanych w tej formule wyniesie co najmniej 5 procent nakładów inwestycyjnych w sektorze publicznym,

• co najmniej 10 postępowań o wybór partnera prywatnego zainicjuje sektor rządowy,

• 40 procent postępowań – rządowych i samorządowych – będzie zakończyć się sukcesem.

Źródło: Kurier PAP

Kolędownik 2018 696px
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj