Działania podejmowane przez miasta w różnym stopniu wpłynęły na ograniczenie liczby nośników reklamowych i poprawę estetyki przestrzeni publicznej – oceniła NIK.

NIK skontrolowała działania samorządów na rzecz poprawy jakości przestrzeni publicznej. Główną przyczyną podjęcia badania było wejście w życie ustawy krajobrazowej oraz chaos przestrzenny i wizualny, który przekłada się na negatywny wizerunek polskich miast.

Kontrolą objęto urzędy miast: Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Gdańska, Radomia, Sieradza i Zakopanego, zarządców dróg w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie i Radomiu oraz mazowieckiego i łódzkiego konserwatora zabytków.

MTP 300 x 250

Według NIK, uporządkowanie przestrzeni publicznej jest „procesem długotrwałym, wymagającym zaangażowania i konsekwencji ze strony jednostek samorządu terytorialnego”.

Działać w kilku obszarach

– Aby poprawić wygląd miast ich władze powinny działać jednocześnie w kilku obszarach takich jak: tworzenie i zapewnienie funkcjonowania parków kulturowych, ustalenie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, odpowiednie zarządzanie pasem drogowym i nadzór konserwatorski nad wydawaniem zezwoleń na umieszczanie reklam na zabytkach wpisanych do rejestru – czytamy w raporcie.

Które polskie miasto najlepiej walczy z reklamami? [GŁOSOWANIE]

Jak wykazała kontrola, mało popularnym narzędziem ochrony krajobrazu w polskich miastach są parki kulturowe, których do maja 2017 r. utworzono jedynie 36. – Tylko w części spośród siedmiu skontrolowanych miast utworzenie parków przyniosło konkretne efekty. Zależało to od konsekwencji i determinacji władz miast we wdrażaniu zakazów i ograniczeń ustanowionych w uchwale o utworzeniu parku kulturowego – stwierdziła Izba.

Najlepiej w Krakowie i Wrocławiu

W jej ocenie najskuteczniejsze działania podjęto w Krakowie i Wrocławiu. Pierwsze pozytywne zmiany zaczęły być widoczne także w Zakopanem, w parku przy ul. Krupówki. – Było to przede wszystkim konsekwencją wprowadzenia i egzekwowania jednolitych zasad umieszczania reklam na fasadach, elewacjach budynków i ulicach oraz ograniczeń w prowadzeniu działalności gospodarczej – wskazano w raporcie.

NIK zwróciła uwagę, że czas trwania prac nad przyjęciem uchwały o utworzeniu parku kulturowego wynosił średnio 2,5 roku. – Skuteczność jej wdrażania w dużym stopniu zależała od powołania specjalnych zespołów odpowiedzialnych za zarządzanie parkiem. Do kontroli, czy przestrzegane są postanowienia uchwały, niezbędne były także wizje lokalne, prowadzone przez członków zespołów oraz kontrole straży miejskich – zaznaczyła Izba.

W jej opinii inne działania skontrolowanych miast w zakresie planowania zagospodarowania przestrzennego i wydawania decyzji zezwalających na umieszczenia reklam w pasie drogowym „były realizowane nieskutecznie i nieprawidłowo”.

Problemy formalne

– Choć w większości miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego określono zasady i warunki sytuowania tablic i urządzeń reklamowych, to nie były one uwzględniane i stosowane. Poza tym w trakcie kontroli stwierdzono przypadki zapisów wzajemnie się wykluczających w ramach jednego planu miejscowego oraz czasami niespójność tych dokumentów z uchwałami o utworzeniu parku kulturowego – poinformowała NIK.

Z kontroli wynika także, że zasady i warunki sytuowania tablic reklamowych nie były stosowane w szczególności w decyzjach zezwalających na umieszczenie reklam w pasie drogowym. – Samorządy borykały się z chaosem reklamowym panującym na zarządzanych przez nie drogach. Wynikało to zarówno z niedoskonałości przepisów prawnych, długotrwałości postępowań administracyjnych, jak i z nieprzestrzegania przepisów prawa powszechnie obowiązującego, głównie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego – wyjaśniła Izba.

Ponadto NIK wskazała, że we wszystkich kontrolowanych miastach nadzór konserwatorski w zakresie umieszczania tablic reklamowych na zabytkach wpisanych do rejestru był nieskuteczny.

– Wojewódzcy, albo miejscy konserwatorzy zabytków nie korzystali z uprawnień i narzędzi przewidzianych w ustawie o zabytkach. Wydawane przez nich pozwolenia nie uwzględniały postanowień prawa miejscowego, tj. uchwały o utworzeniu parku kulturowego oraz miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego – podkreślono w dokumencie.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj