Donald Trump podczas kampanii wyborczej niejednokrotnie podkreślał, że nie tylko zmieni politykę klimatyczną Ameryki, ale wycofa wszystkie subsydia na OZE zatwierdzone przez swojego poprzednika Baracka Obamę. Najbardziej zagrożone w perspektywie średnio- i krótkoterminowej wydają się energetyka słoneczna i wiatrowa.

Likwidacja ulgi podatkowej

Jednym z głównych czynników wzrostu energii słonecznej w USA w ciągu ostatnich kilku lat była ulga podatkowa (Solar Investment Tax Credit – ITC) w wysokości 30 procent dla systemów słonecznych na budynkach mieszkalnych i komercyjnych. Ulga dotyczyła także energii wiatrowej.

Kongres USA uchwalił przedłużenie ITC dla energetyki słonecznej na dotychczasowym poziomie 30 procent do 2019 r., po czym następować będzie okres stopniowego wycofywania: 26 procent w roku 2020, 22 procent w 2021 i 10 procent w 2022 roku. Rozwiązanie to zostało przyjęte z zadowoleniem przez przemysł energetyki słonecznej, która w ten sposób mogła zapewnić ok. 180 tys. miejsc pracy. ITC ze względu na oszczędność finansów była atrakcyjna dla wielu właścicieli nieruchomości instalujących fotowoltaikę na domach lub wykorzystując ją na obiektach komercyjnych. Zlikwidowanie lub zmniejszenie ulgi grozi znacznym spadkiem inwestycji.

Trump zobowiązał się przed wyborcami do wstrzymania wszystkich amerykańskich płatności na rzecz programów ONZ dotyczących globalnego ocieplenia. Podkreślał, że pieniądze te wykorzysta na wsparcie w kluczową infrastrukturę środowiskową i zasoby naturalne Ameryki.

ZOBACZ >>> Debata prezydencka dotycząca OZE, paliw kopalnych, górników i przemysłu:

Wśród mnóstwa kontrowersyjnych obietnic politycznych i wypowiedzi podczas kampanii Trumpa nie zabrakło nazwania zmian klimatu oszustwem. Jak informuje portal edie.net, w 2012 r. na swoim Twitterze Donald Trump zamieścił wpis, z którego wynika, iż koncepcja globalnego ocieplenia została stworzona przez i dla Chińczyków, aby uczynić amerykańską produkcję niekonkurencyjną.

Porozumienie paryskie

Swoim wyborcom Trump obiecał anulowanie Porozumienia paryskiego podpisanego przez ponad 195 kraje – w tym Stany Zjednoczone – w grudniu 2015 roku i oficjalnie wprowadzone w życie w pierwszym tygodniu listopada 2016 r. W dokumencie „America First Action Plan” Trump umieścił paliwa kopalne jako jedne z najważniejszych w polityce energetycznej USA, wzywając do mniejszych regulacji i zwiększenia produkcji. Trump powiedział, że chce, by kraj był niezależny energetycznie i sprzedawał energię innym państwom.

Podczas kolejnej mowy wyraził wsparcie dla szczelinowania hydraulicznego, twierdząc, że rewolucja łupkowa uwolni ogromne bogactwo dla amerykańskich pracowników i ich rodzin. Jest on jednym z niewielu polityków, którzy wspierają rozwój tzw. “czystego węgla”, jednak eksperci zarzucają tej technologii wysokie koszty i trudności techniczne.

Wbrew opinii publicznej

Według badań przeprowadzonych przez Pew Research Centre zapowiadana polityka energetyczna Trumpa doprowadzi do dodatkowych 3,4 mld ton emisji CO2 w porównaniu z propozycjami Hilary Clinton.

Istnieje obawa, że nowy prezydent może spowolnić tempo rozwoju odnawialnych źródeł energii na rzecz rozwoju paliw kopalnych poprzez wycofanie poparcia dotacji dla nowej czystej energii. Badania wykazały również, że 83 procent dorosłych Amerykanów wyraża poparcie dla rozbudowy farm wiatrowych, a 89 procent wsparcie dla ekspansji energetyki słonecznej.

Rewolucja nie do powstrzymania

Craig Bennett, dyrektor generalny Friends of the Earth, komentując wyniki wyborów powiedział: – Wybór Donalda Trumpa na prezydenta jest niewątpliwie poważnym zagrożeniem dla naszego klimatu i przyszłych pokoleń. To jest teraz ważniejsze niż kiedykolwiek aby ludzie, społeczności, miasta, regiony i firmy poprowadziły swoją politykę w kierunku budowania czystszej, bezpieczniejszej przyszłości nas wszystkich. Na szczęście rewolucja energetyczna jest już nie do powstrzymania. I zawsze będziemy mieć Paryż, który zobowiązuje resztę społeczności międzynarodowej do walki na rzecz klimatu. Cała wypowiedź Craiga Bennetta dostępna jest TUTAJ.

ZOBACZ >>> Dokładne wizje Donalda Trumpa i Hilary Clinton dotyczące polityki energetycznej zostały omówione podczas debaty doradców energetycznych obu sztabów wyborczych

Czytaj więcej

Skomentuj