1 / 6

Pożar wybuchł w środowe popołudnie. Ogień opanowano dopiero w czwartek nad ranem. Strażacy podejrzewają, że płonęły rozpuszczalniki lub materiały ropopochodne. Władze miasta mówią, że wcześniej zawiadamiali prokuraturę o nielegalnym składowisku odpadów.

Pożar w dzielnicy Radocha w Sosnowcu wybuchł w środowe popołudnie, 16 września. Jak relacjonował zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Sosnowcu Marcin Pilarski, pojemniki z substancją palną rozpalały się „bardzo gwałtownie, jeden po drugim”.

Część tych substancji była składowana na zewnątrz. Spłonęła także hali o  powierzchni 160 m kw. oraz znajdujące się w niej pojazdy. Strażakom udało się obronić przed ogniem sąsiednie budynki. W kulminacyjnym momencie w jednym czasie z ogniem walczyła ponad setka strażaków, którzy musieli działać na dużym obszarze, w kilku miejscach naraz. Ogień objął powierzchnię ok. 7,5 tys. m kw. Paliły się substancje palne (strażacy podejrzewali, że to substancje ropopochodne lub rozpuszczalniki) oraz plastiki i inne odpady.

Ewakuacja mieszkańców

– Pożar wybuchł na prywatnej działce, a palą się substancje niewiadomego pochodzenia. Z ul. Mikołajczyka ewakuowano 25 osób. Na miejsce podstawiono autobus – mówił w środowy wieczór Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. – Mieszkańcy będą mieli zapewniony nocleg. Sprawę tego miejsca zgłaszaliśmy do prokuratury, która prowadzi postępowanie.

Sytuacja została opanowana w czwartek, 17 września około godz. 6.00. – Na obecną chwilę można powiedzieć, że odpady już się nie palą. Prowadzimy działania polegające na sprawdzaniu, nadzorowaniu, przelewaniu miejsc, które jeszcze budzą wątpliwości, które jeszcze mogłyby się rozpalić – powiedział Pilarski po godz. 6. rano na antenie Polsat News.

Około godz. 8.00 nadal trwało dogaszanie pogorzeliska. Na miejscu pracowało 30 zastępów straży pożarnej. W najbliższych godzinach straż będzie przeczesywała teren i sprawdzała, czy w którymś z miejsc nie tli się ogień.

Zamknijcie okna i drzwi!

Nad miejscem pożaru unosił się czarny dym, który – jak mówili strażacy – w bezpośrednim kontakcie – był toksyczny. Grupa chemiczna na bieżąco analizowała skład powietrza. Jak stwierdzili jej członkowie, dym nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla mieszkańców. Mimo wszystko sztaby kryzysowe apelowały o pozostanie w domach i zamykanie okien i drzwi. „W związku z pożarem składowiska odpadów oraz przemieszczającej się chmury dymu zaleca się zamknięcie okien w mieszkaniach oraz unikania przebywania na zewnątrz na obszarze miast: Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza oraz na obszarze powiatów: będzieński, myszkowski, zawierciański” – przekazał w komunikacie Śląski Urząd Wojewódzki.

Jednostka chemiczna zbadała jakość powietrza w najbliższych placówkach edukacyjnych. Powietrze jest w normie.

Sprawa w prokuraturze

Przedstawiciele władz miasta poinformowali, że zawiadamiali prokuraturę i służby odpowiedzialne za ochronę środowiska, że na prywatnej działce w tym rejonie znajduje się nielegalne składowisko odpadów.

– W Polsce mamy do czynienia z nielegalnym procederem porzucaniem odpadów przez nieuczciwych ludzi, a wręcz bandytów. Niestety, już teraz można powiedzieć, że Sosnowiec, podobnie jak inne miasta, padł ich ofiarą. Na ten moment przyczyny pożaru nie są znane – przekazał Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

Źródła: Polsat News, Dziennik Zachodni, UM Sosnowiec

Czytaj więcej

9 Komentarze

  1. WIOŚ ma na pewno sprawców zaprószenia ognia na kamerach on-line, więc na pewno dostana mandat 🙂 Ponadto jeśli jakość powietrza nie ucierpiała to po co budować instalacje za miliardy. Można w każdym województwie wyznaczyć działkę i np co miesiąc 13-tego o 13tej podpalać. Myślę, też, że w przyszłości pomogą etykiety na mauzerach, bo po pożarze będzie można odczytać wytwórcę i ukarać go za niedopilnowanie kolejnego posiadacza. Jestem dobrej myśli. BDO wszystkiego pilnuje, a to były odpady sprzed 24 stycznia 2018.

  2. napisze jeszcze raz bo mój komentarz został usunięty … dlaczego to nielegalne składowisko nie zostało usunięte skoro wszyscy o nim wiedzieli, to nie była mała działeczka o której nikt nie wiedział ,m ktoś to puścił z dymem i po problemie ?
    czekam aż urzędasy odpowiedzą za to …

  3. Zaraz zaraz, czy system BDO, monitoring wszystkiego, zabezpieczenia roszczeń nie miały rozwiązać problemu?
    Kiedy zacznie się skutecznie ścigać i karać przestępców, a nie utrudniać pracę uczciwym ludziom i firmom? Taki proceder nie powinien się kalkulować – 20 lat wiezienia i chętnych na takie numery by ubyło.

  4. … a prokuratura z krejzolem na czele zamiast scigac bandytow bawi sie w wojenki z niwygodnymi, samodzielnymi i niezawislymi sedziami…

  5. Mafia śmieciowa ma się bardzo dobrze. Kartele narkotykowe inwestują teraz w pozbywanie się śmieci…żadnej odpowiedzialności, więzienia..czysty zysk… :(((

Skomentuj