Gospodarka wodna, w tym zbiorowe zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków, przechodzi do kompetencji innego resortu i nie będzie już zależna od Ministerstwa Środowiska. Z tego powodu nie wiadomo, jaki będzie los konsultacji opublikowanego niedawno rozporządzenia taryfowego.

W świetle rozporządzeń opublikowanych w piątek w Dzienniku Ustaw prowadzona przez administrację rządową gospodarka wodna (w tym zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków) została powierzona Ministerstwu Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Wcześniej tym obszarem zajmowało się Ministerstwo Środowiska. W czwartek resort rozpoczął uzgodnienia międzyresortowe projektu rozporządzenia taryfowego.

– Biorąc pod uwagę powyższe zmiany, wydaje się że minister środowiska nie miał kompetencji do rozpoczęcia prac legislacyjnych nad kluczowym dla branży rozporządzeniem – uważa Mateusz Faron z kancelarii Zygmunt Jerzmanowski i Wspólnicy.

Dalszy los projektu rozporządzenia taryfowego jest zatem w chwili obecnej nieznany, bowiem tzw. gospodarzem jego prac będzie Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, podkreśla prawnik.

Rozporządzenie taryfowe dla firm wod-kan: projekt opublikowany

Pod nadzorem Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej będzie także nowo utworzone Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie.

– Pozostaje ufać, iż zmiany w działach administracji rządowej będą stanowiły nowe otwarcie dla branży wodociągowo-kanalizacyjnej – komentuje Mateusz Faron.

Czytaj więcej

24 Komentarze

  1. Na dzień 25 stycznia 2018 roku stan organizacyjny PGW Wody Polskie wyraźnie wskazuje na dryf w kierunku … paraliżu ( o ile nie katastrofy) . To co się słyszy od ludzi, to co się czyta tu i ówdzie jest jednoznaczne – napisano gigantyczną ustawę i tylko zapomniano ustalić jak wdrożyć ją skutecznie w życie, jak zorganizować nowe jednostki itp. Komuś się wydawało chyba że skończy się na wymianie tabliczek z nazwami. Jak dotąd skutecznie jedynie rodzielano najwyższe stanowiska, a na samym szczycie po trzech tygodniach mamy drugiego prezesa !
    Jak na dłoni widać jak ludzie, jedynie chyba z ogólną wiedzą o działaniu różnych instytucji w zakresie gospodarki wodnej ( a czasami chyba wogóle jej nie mieli ) wzięło się za tą reformę. Skądinąd bardzo potrzebną.
    Czyli jak zwykle – chęci to za mało by zrobić porządną reformę. Ktoś chyba pomyślał, że wystarczy zebrać ludzi a oni się sami zorganizują. Czekac tylko jak zaczną się problemy prawne z powodu niedotrzymanych terminów składanych wniosków o pozwolenia wodnoprawne lub inne sprawy.
    I tak szczerze – naprawdę szkoda tej szansy.

  2. ustawa o ochronie środowiska czy przyrody nie przewiduje takiej formy jak człowiek, ważniejsze są robaczki, małże, rybki, tak że nie obawiajcie się wielkich robót konserwacyjnych czy naprawczych łapy trzymają proekolodzy, RDOŚ, “ludź” niech się topi, cierpi

    • widać,że nic nie wiesz o melioracji-melioracja ma na celu utrzymanie prawidłowych stosunków wodnych w glebie to nie tylko odmulanie,ale także retencja wody poprzez budowę tam,zbiorników wodnych,zastawek, progów, przepustów piętrzących,stopni i.t.p.,teraz jest degradacja z powodu zaniechania i ograniczenia robót melioracyjnych po prostu stan urządzeń melioracyjnych jest katastrofalny i wymaga zwiększonych nakładów w celu odtworzenia rowów,rzek i innych budowli

      • oj racja chyba niedługo będę musiał zlikwidować bydło,bo w tym roku nie udało się zebrać trawy z łąk z powodu zalania przez niedrożną rzekę,która nie była pogłębiana od lat

    • Wbrew temu co się ogólnie uważa ( na podstawie tego co robiono w imię melioracji kilkadziesiąt lat temu ) melioracje to także nawodnienia i retencja wodna. Jeśli ktoś z sensem i znajomością rzeczy do tego podchodzi to może śmiało przeciwdziałać suszy i brakowi wody. Mając na uwadze że znakomita większość terenów wokół rzek jest juz trwale przekształcona i zagospodarowana, to właśnie prawidłowa melioracja może poprawić sytuację a nie zupelny brak jakichkolwiek działań jak to postulują ekolodzy ( dla takich obszarów to oznacza gospodarczą klęskę ).

  3. Wreszcie ktoś pomyślał, myślę że Pan Premier Morawiecki,bo jak miałoby być rzeki żeglowne w Ministerstwie Żeglugi a obwałowania ich w ministerstwie Srodowiska to by było tak jak było,rzeki RZGW a obwałowania WZMiUW.
    A teraz do roboty.

  4. teraz koniec z konserwacją bieżącą i gruntowną rzek pieniądze pójdą na gospodarkę wodną i żeglugę śródlądową bójcie się rolnicy użytków zielonych nie skosicie,a Polska stanie się skansenem Europy nauczcie się niemieckiego i będziecie obsługiwać niemieckich turystów

    • Polskie rzeki już są skansenem a polscy marynarze dawno zostali zmuszeni do nauki języka niemieckiego i od lat około 20 świadczą usługi na niemieckich rzekach. A > konserwacja bieżąca i gruntowa rzek < jest znaczącym elementem gospodarki wodnej, niemal całkowicie zaniechanej w minionym 25-cio leciu.

Skomentuj