1 / 7

Według warszawskich służb porządkowych przeciwko wprowadzeniu zamówień in house w gospodarce odpadami protestowało ok. 1,5 tys. osób. To już druga tego typu akcja zorganizowana przez ZPGO.

Protestujący zebrali się o godz. 10 przed Pałacem Prezydenckim, a następnie w eskorcie śmieciarek i innego sprzętu wykorzystywanego w gospodarce komunalnej przeszli m.in. Krakowskim Przedmieściem i Nowym Światem pod Sejm.

Demonstracji towarzyszyły hasła “Będzie drożej i gorzej”, “Polskie firmy za nic mają, mieli dbać a zabijają” oraz “Zabijacie firmy rodzinne, żeby karmić monopole gminne”. Pracownicy firm zajmujących się odbiorem odpadów złożyli petycje w Pałacu Prezydenckim, Ministerstwie Rozwoju, w Kancelarii Premiera oraz w Sejmie. Nie zabrakło także wystąpień.

Skąd protesty?

Przygotowana przez rząd, a obecnie znajdująca się w Sejmie, nowelizacja ustawy Prawo zamówień publicznych umożliwia bezprzetargowe zlecanie spółkom komunalnym zleceń w gospodarce odpadami. – Tworzy to ogromne zagrożenia dla wolnej konkurencji i polskiej przedsiębiorczości, godzi w zasady wolnej konkurencji, wprowadza monopol firm komunalnych, a tym samym podwyższy ceny i obniży jakość świadczonych usług. Poprzez te zapisy, wolny rynek zamieni się w gospodarkę centralnie planowaną o niskiej jakości usług – twierdzą przedstawiciele Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami, którzy zorganizowali drugi już uliczny protest w tej sprawie.

Przypomnijmy, że pod koniec marca pod Sejm zjechało ok. 2 tys. pracowników i przedsiębiorców z sektora prywatnego. Jeżeli wtorkowy, drugi już protest nie przyniesie skutku – pracownicy zapowiadają rozstawienie pod Sejmem stacjonarnego miasteczka.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

6 Komentarze

  1. SKORO CAŁY CZAS UTRZYMUJĄ ŻE ZROBIĄ TO TANIEJ OD PRYWATNYCH FIRM TO DLACZEGO BOJĄ SIĘ STARTOWAĆ PRZETARGACH, POWINNI WYGRAĆ WSZYSTKIE SKORO SĄ TAŃSZĄ OPCJĄ ?

    • Nie twój biznes droga pani. Przyjmij do wiadomości, że nawet małe firmy znają swoją konkurencję i wiedzą o sobie wszystko. Jedna na drugą nie donosi bo najczęściej sama ma coś na sumieniu.

  2. Będzie drożej i gorzej? Gorzej już było. Prywaciarze potrafili zebrać odpady od mieszkańców i pieprznąć je później do lasu. Gmina musiała je potem na własny koszt posprzątać. Inny wziął udział w przetargu sprzątał, a śmieci walił do dzwonów, które gmina wywoziła na własny koszt. Część tylko szła na składowisko, jako przykrywka.
    Nic nie robili. Przerzucali tylko odpady z punktu A do B i brali za to kasę. A gmina musiała tworzyć nowoczesne instalacje żeby nadążyć za Unią. Oczywiście z własnej kasy, bo ta pochodząca ze zbiórki odpadów trafiała do prywaciarzy. Do tego wykradanie odpadów i ich sprzedaż na lewo.
    Dziękuję ale gorzej już było. Za chwilę wszyscy zapłacimy do Unii za nieosiągnięcie poziomów odzysku, a prywaciarze będą sobie leżeć na plaży i rozbijać drogimi autami dalej się niczym nie przejmując.

    • Gorzej to było za komuny….
      Ale mogę się założyć o miesięczną pensje, że za kilka lat, gminy które mają zakład budżetowy, będą płacić 30 zł od osoby….

    • WODA – mylisz pojęcia i zakresy. Instalacje są gminne i gmina nawet w dzisiejszym stanie prawa może zlecić zagospodarowanie bezprzetargowo. W całym tym zamieszaniu chodzi o odbiór odpadów!!!
      Ale Polska to taki dziwny kraj, gdzie najczęściej zabierają głos, Ci co niewiele wiedzą, a rzetelne głosy czy słuszne protesty odsądza się od czci i wiary. A jak widać po znajomości tematu, tak należy zakwalifikować Twój głos.

Skomentuj