Im głośniej przedsiębiorcy prywatni protestują przeciwko umożliwieniu samorządom bezprzetargowego zlecania odbioru i zagospodarowania odpadów, tym dobitniej strona samorządowa domaga się właśnie takiego rozwiązania. W odpowiedzi na wtorkową demonstrację w Warszawie, Krajowa Izba Gospodarki Odpadami wystosowała specjalne stanowisko.

– Jako  przedstawiciele sektora komunalnego wnosimy o dopuszczenie zamówień in house w gospodarce odpadami jako jeszcze jednej, nie zaś jedynej, możliwości kreowania systemu gospodarki odpadami komunalnymi – podkreśla prezes KIGO Tomasz Uciński.

Krajowa Izba Gospodarki Odpadami to organizacja samorządu gospodarczego zrzeszająca polskie przedsiębiorstwa gospodarki odpadami, głównie o kapitale samorządowym. A to właśnie strona samorządowa (Związek Miast Polskich, Związek Gmin Wiejskich RP, Unia Metropolii Polskich) popiera zaproponowane przez rząd zapisy nowelizacji prawa zamówień publicznych w odniesieniu do udzielania zamówień w gospodarce odpadami własnym podmiotom komunalnym.

MTP 300 x 250

Czytaj także >>> Kolejne protesty przeciwko in house w odpadach

– Ta, przyjęta w wielu krajach Unii Europejskiej, strategia ma niezwykle korzystne znaczenie dla jakości realizacji zadania własnego gminy, a także dla rozwoju lokalnych społeczności. Jak pokazują liczne przykłady krajów, które stosują zamówienia in house w gospodarce odpadami komunalnymi, jest to najefektywniejszy sposób organizacji systemu, podlegający ponadto ścisłej kontroli zlecającego, a także państwowych organów kontroli. Warto nadmienić w tym miejscu, że ilość organów nadzorujących i kontrolujących działalność prywatnych spółek odpadowych jest nieporównywalnie mniejsza – twierdzi T. Uciński.

Według KIGO model in house gwarantuje gminom poszanowanie hierarchii postępowania z odpadami i osiągnięcie wymaganych prawem poziomów odzysku i recyklingu odpadów komunalnych. – Polskie samorządy  są gotowe wziąć na siebie pełną odpowiedzialność za realizację zadania własnego, jakim jest odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych, zlecając je własnej spółce komunalnej – podkreśla prezes KIGO w specjalnym stanowisku.

Jednocześnie KIGO podkreśla, że in house nie musi oznaczać masowego powstawania spółek komunalnych. Spółki samorządowe działają bowiem lokalnie i nie w każdej gminie, co według prezesa KIGO oznacza, że nie ma zagrożenia nagłego wykluczenia sektora prywatnego.

Projekt nowelizacji prawa zamówień publicznych jest już w Sejmie, we wtorek zajmowała się nim komisja gospodarki i rozwoju.

Pełną treść stanowiska KIGO można znaleźć TUTAJ.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Taki PiS a jeszcze nie wprowadził najważniejszej ustawy – dekomunizacji, zakazu sprawowania jakichkolwiek funkcji przez byłych funkcjonariuszy PZPR!!!

  2. KIGO, to grupa ludzi, z byłego systemu, którzy się ostali i próbują rekonstruować gospodarkę socjalistyczną.

Skomentuj