W ubiegłym tygodniu poznaliśmy ostateczny tekst najnowszego Krajowego Planu Gospodarki Odpadami. Jakie będzie miał on konsekwencje dla polskiego systemu odpadowego? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Maciej Kiełbus, partner w kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners.

Jako trzeci problem wskazano „możliwość ryczałtowego rozliczania firmy odbierającej odpady komunalne od mieszkańców, co utrudnia gminom kontrolę nad strumieniem odpadów komunalnych”. Kontrola wynikająca z postanowień zawartej przez gminy umowy nie zastąpi kontroli sprawowanej przez wyspecjalizowane instytucje państwowe, z WIOŚ na czele. W przypadku małych i średnich gmin, których w Polsce jest najwięcej, niezwykle trudnym jest prowadzenie efektywnej i skutecznej kontroli o charakterze faktycznym nad przedsiębiorcami zajmującymi się gospodarką odpadami komunalnymi. Kontrola w tym zakresie ma głównie charakter formalny i sprowadza się do weryfikacji przedkładanych dokumentów. Pracownicy tego typu gmin, zajmujący się oprócz gospodarki odpadami szeregiem innych zagadnień, mają stosunkowo niewielkie możliwości faktycznej weryfikacji prawidłowości działania przedsiębiorcy, który z reguły prowadzi swoją aktywność na terenie wykraczającym poza obszar jednej gminy.

Zbliżony charakter ma kolejny zidentyfikowany problem, którym jest „ograniczony nadzór gmin nad właściwym postępowaniem z odpadami komunalnymi spowodowany wyborem łącznego przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów”. Rozwiązanie takie jest stosowane w szczególności przez gminy, które nie posiadają własnych instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych. Należy jednakże podkreślić, iż obligatoryjne rozdzielenie przetargów – zapowiadane w dalszej części KPGO 2022 – może w praktyce stać się źródłem kolejnych problemów i trudności. Obowiązek odrębnego zorganizowania przetargu na zagospodarowanie odpadów komunalnych dotyczyć bowiem będzie wszystkich frakcji odpadów komunalnych powstających na terenie gminy, a nie tylko frakcji mających trafiać do RIPOK. Pojawia się w związku z tym uzasadnione pytanie czy gmina winna traktować w tym zakresie każdą z frakcji oddzielnie czy też organizować łączny przetarg na zagospodarowanie wszystkich frakcji. Drugie z proponowanych rozwiązań może z kolei budzić wątpliwości w kontekście zasad konkurencji, bowiem uprzywilejowuje RIPOKi względem innych instalacji, które mogąc zagospodarować wybrane frakcje odpadów zebranych w sposób selektywny nie mogą przyjmować odpadów zmieszanych czy odpadów zielonych. Co więcej podkreślić należy, iż rozdzielenie przetargów na odbiór i zagospodarowanie skutkować będzie musiało koniecznością ich pełnej synchronizacji – gmina najpierw będzie musiała zagwarantować miejsca zagospodarowania odpadów, aby następnie wskazać je w przetargu na odbiór.

Kolejnym problemem jest „zbyt duży udział zmieszanych odpadów komunalnych w strumieniu odbieranych odpadów komunalnych, co w konsekwencji prowadzi do zbyt dużej masy pozostałości po mechaniczno- -biologicznym przetwarzaniu zmieszanych odpadów komunalnych kierowanej do składowania”. Problem ten może wynikać z kilku przesłanek. Po pierwsze selektywna zbiórka odpadów komunalnych ma charakter fakultatywny – deklaruje ją każdy z właścicieli nieruchomości (przy czym w zabudowie wielorodzinnej decyzję w rym zakresie podejmuje podmiot będący właścicielem nieruchomości w rozumieniu ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach – por. art. 2 ust. 3 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach). Jego decyzja w tym zakresie może być warunkowana względami ekonomicznymi (możliwością płacenia niższej opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w przypadku selektywnej zbiórki odpadów komunalnych), aczkolwiek skala korzyści w tym zakresie z reguły jest niewielka. Gminy bowiem co do zasady nieznacznie różnicują stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi zbieranymi selektywnie i nieselektywnie. Kolejną przesłanką może być obowiązek traktowania przez przedsiębiorcę odbierającego odpady odpadów zebranych niezgodnie z lokalnymi zasadami jako odpadów zmieszanych. Czwartą przesłanką mogą być wreszcie czynniki edukacyjno-informacyjne oraz stosunkowo krótki czas jaki upłynął od wdrożenia nowego systemu gospodarki odpadami komunalnymi. W zakresie najważniejsza winna być konsekwencja w podejmowaniu działań informacyjnych i edukacyjnych, oraz podejmowanie ich na różnych płaszczyznach (w tym z udziałem Ministerstwa Edukacji Narodowej).

Jako kolejny problem wskazano „niewystarczającą liczbę stacjonarnych PSZOK”. Tezę tę uznać należy za stosunkowo dyskusyjną. Rozwiązania dotyczące wszystkich frakcji odpadów komunalnych muszą być dostosowane do specyfiki poszczególnych gmin. Nie należy w tym zakresie przeceniać roli stacjonarnych PSZOKów, które co do zasady są wyłącznie uzupełnieniem innych elementów systemu. W szczególności w przypadku gmin wiejskich i miejsko-wiejskich, o dużej powierzchni i małej gęstości zaludnienia rozwiązaniem skuteczniejszym może okazać się regularna zbiórka odpadów problemowych. Właściciele nieruchomości na tego typu obszarach mają bowiem w wielu przypadkach możliwość samodzielnego magazynowania tego typu odpadów do czasu wyznaczonej zbiórki. Jednocześnie dostarczenie ich do „mobilnego PSZOKu” może być dla nich znacznie łatwiejsze niż transportowanie do „PSZOKów stacjonarnych” zlokalizowanych kilka, czy niekiedy kilkadziesiąt, kilometrów od nich. Nie można przy tym oczekiwać, aby gminy tworzyły większą sieć stacjonarnych PSZOKów. Tego typu infrastruktura wiąże się bowiem z określonymi kosztami (nie tylko inwestycyjnymi) i w sposób bezpośredni może przyczynić się do wzrostu opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi uiszczanymi przez właścicieli nieruchomości.

Kolejnymi zidentyfikowanymi problemami są „niewystarczająca edukacja w zakresie gospodarki odpadami spowodowana zbyt małym zaangażowaniem gmin w szeroko pojęte działania edukacyjno-informacyjne skierowane do różnych grup docelowych” oraz wynikająca z tego „zbyt mała świadomość i wiedza większości społeczeństwa na temat należytego gospodarowania odpadami komunalnymi, między innymi dążenie do ograniczania powstawania odpadów u źródła, selektywne zbieranie odpadów”. Niestety w KPGO 2022 nie przedstawiono danych stanowiących podstawę twierdzeń na temat działalności edukacyjnej gmin. Stanowią one jednak dość znaczne uogólnienie i pomijają niezwykły wysiłek szeregu jednostek samorządu terytorialnego i ich związków w propagowanie wiedzy na temat prawidłowych zasad gospodarowania odpadami komunalnymi. W całej Polsce dostrzegalne są liczne akcje edukacyjne adresowane przede wszystkim do dzieci i młodzieży. Być może Ministerstwo Środowiska powinno rozważyć szerokie propagowanie dobrych praktyk w tym zakresie i „punkowe” wspomaganie gmin, które radzą sobie słabiej z tym zadaniem. Działania w tym zakresie nie mogą być jednak w całości przerzucone na barki samorządu. W tym kontekście cieszyć mogą zapowiadane w KPGO 2022 działania podejmowane wspólnie z Ministerstwem Edukacji Narodowej, które od samego początku „rewolucji śmieciowej” powinno być zaangażowane w edukację ekologiczną.

Czytaj więcej

Skomentuj