Na początku kwietnia do konsultacji społecznych skierowano przygotowany przez Ministerstwo Środowiska projekt Krajowego Planu Gospodarki Odpadami. Co w nim się znalazło i jak dokument oceniają praktycy z branży oraz eksperci?

Artykuł pochodzi z majowego numeru „Przeglądu Komunalnego” (05/2016). 

Zgodnie z Ustawą z 14 grudnia 2012 r. o odpadach (DzU z 2013 r. poz. 21, z późn. zm.), plany gospodarki odpadami podlegają aktualizacji nie rzadziej niż co sześć lat. Obecnie obowiązujący KPGO został przyjęty przez rząd w grudniu 2010 r., co oznacza, że do końca tego roku powinna nastąpić jego aktualizacja. Konieczność sporządzenia nowego planu wynika także z unijnych wymagań zawartych w Umowie Partnerstwa, określającej kierunki wykorzystania unijnych funduszy w latach 2014-2020. W umowie określono tzw. warunki ex ante, w ramach których musimy mieć co najmniej jeden plan gospodarki odpadami zgodny z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/98/WE z 19 listopada 2008 r. (Dz. Urz. UE L 312 z 22 listopada 2008 r., str. 3, z późn. zm.) oraz z hierarchią sposobów postępowania z odpadami. Przyjęcie KPGO pozwoli nam ów wymóg spełnić, a tym samym uruchomić otrzymanie przez Polskę środków z funduszy europejskich na inwestycje w gospodarkę odpadami do 2020 r. Zapisane w KPGO zadania powinny też znaleźć odzwierciedlenie w aktualizowanych obecnie wojewódzkich planach gospodarki odpadami.

Dane wyjściowe – do poprawki

Jak czytamy w projekcie uchwały Rady Ministrów w sprawie KPGO, Plan ten ma obejmować „pełny zakres zadań koniecznych do zapewnienia zintegrowanej gospodarki odpadami w kraju w sposób zapewniający ochronę środowiska, uwzględniając obecne i przyszłe możliwości i uwarunkowania ekonomiczne oraz poziom technologiczny istniejącej infrastruktury”. Zawarto w nim dane o ich ilości, źródłach powstawania odpadów, skali procesów unieszkodliwiania i odzysku, a także o rodzajach, liczbie, rozmieszczeniu i mocach przerobowych instalacji do przetwarzania odpadów wraz z wykazem podmiotów prowadzących taką działalność.

W projekcie KPGO jest mowa o wszystkich rodzajach odpadów, ale, z oczywistych względów, w „Przeglądzie Komunalnym” pochyliliśmy się nad odpadami komunalnymi. Pierwsze pytanie, jakie nasuwa się po lekturze KPGO, dotyczy tego, czy dane przyjęte do analizy stanu gospodarki odpadami, bazujące m.in. na sprawozdaniach marszałków czy danych GUS, są w pełni wiarygodne. W Planie przyjmuje się bowiem, że np. w 2014 r. masa odebranych odpadów komunalnych wynosiła dokładnie tyle samo ile masa wytworzonych odpadów (!), co wydaje się dość optymistycznym założeniem. Ponadto za wiążące uznaje się badania morfologiczne odpadów z 2008 r., czyli aż sprzed ośmiu lat. – Aby postawić trafną diagnozę, należy bazować na realnych, zgodnych z rzeczywistością danych wyjściowych. Z tym, jak wiadomo, jest u nas nie najlepiej. Zarówno ewidencja odpadów, jak i ich morfologia są z pewnością obarczone dużym polem tolerancji w stosunku do obecnej rzeczywistości – komentuje Piotr Szewczyk, dyrektor ZUOK-u Orli Staw, a zarazem przewodniczący Rady RIPOK, skupiającej przedstawicieli regionalnych instalacji przetwarzania odpadów komunalnych.

Krzysztof Kawczyński, przewodniczący Komitetu Ochrony Środowiska w Krajowej Izbie Gospodarczej, podkreśla, że zbyt łatwo twórcy KPGO stawiają znak równości między wytwarzanymi odpadami a odpadami odebranymi: – To poważny błąd. Zdając sobie sprawę z istniejących niedoskonałości monitoringu i sprawozdawczości, można było posłużyć się danymi z 2013 r., a nawet z 2008 r., ale należy to odpowiednio skorygować. Dzisiaj tajemnicą poliszynela jest to, że szara strefa ma ogromny udział w rynku i znaczna część odpadów po prostu znika z rynku, a my w KPGO twardo twierdzimy, że wytwarzamy tylko tyle, ile nam z tej dziurawej sprawozdawczości wychodzi.

– Zarządzający i projektujący system gospodarki odpadami powinien opierać się na aktualnych, rzetelnych i jednoznacznych danych będących wynikiem empirycznych, a nie deklaratywnych działań. Tam, gdzie systemy działają skutecznie (np. w mieście Contarina w północnych Włoszech), morfologie odpadów wykonywane są nawet dwa razy do roku, na ich podstawie określa się kolejne cele do osiągnięcia wysokich wskaźników w zakresie redukcji czy recyklingu – mówi Hanna Marlière, szefowa pionu doradztwa środowiskowego w firmie Green Management.

– Polska zmieniła się nieco w ostatnich latach. Podczas budowy spalarń oraz niektórych instalacji MBP były robione badania morfologii i to one mogłyby zostać wykorzystane jako bardziej aktualne. Czy ten grzech pierworodny braku wiarygodnych danych będzie ciążył na realizacji planu, przyszłość pokaże – dodaje P. Szewczyk.

– Te dane nie są, oczywiście, w pełni wiarygodne. Ale co zrobić, skoro nie ma innych, bo o to wcześniej nie dość skutecznie zadbano? – zwraca z kolei uwagę Andrzej Gawłowski, dyrektor biura Celowego Związku Gmin MG-6 w Gorzowie Wielkopolskim. – Dobrze chociaż, że dostrzega się potrzebę prowadzenia badań morfologicznych odpadów komunalnych, aczkolwiek to dość kosztowne zadanie. Wraz z systemem sprawozdawczym i bazą danych odpadowych powinno to stopniowo wypełniać obraz statystyczny gospodarki odpadami, na różnych poziomach zarządzania. Bez tego trudno cokolwiek sensownie planować – dodaje.

Piotr Szewczyk zwraca też uwagę, że przy bazowaniu na wskaźnikach przyjętych w KPGO mogą się pojawić błędy w bilansowaniu mocy instalacji. – Może to skutkować przeszacowaniem lub niedoszacowaniem wydajności instalacji w poszczególnych regionach – wyjaśnia przewodniczący Rady RIPOK.

1
2
3
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

5 Komentarze

  1. Co za bzdury… Dzieciaku dorosnij, popsl ile lat miało na ustawy? Nic nie zrobili, tylko lody i lobby na ustawie ucpg… Kto w UE ma przetargi jako gmina na ripok…

    • Problem w tym, że PiS zamiast faktycznej dobrej zmiany (ma możliwość rządzenia bo ma większość) olewa to wszystko, a zajmuje się zmianą konstytucji (na co nie ma zgody i dostatecznej większości).

      Ale w całej tej gadaninie jest jakiś absurd z poprzedniej epoki powtarzany z uporem maniaka.

      Krajowy plan powinien być wynikiem planów wojewódzkich, które są wynikiem planów gminnych.

      RIPOK powinny powstawać jk spełniają wymagania, a nie według zasady jak się spodoba urzędnikom,…itp.

      Zamiast dobrej zmiany brniemy dalej i jeszcze szybciej w biurokratyczno-urzędnicze bagno….

    • I takie wpisy nieprawdziwe powinny być z definicji usuwane.
      DLA WYJAŚNIENIA – W POLSCE NA RIPOK NIE MA I NIE BYŁO PRZETARGÓW I GMINA MOŻE JE BUDOWAĆ SAMODZIELNIE.
      Co widać po efektywności wydawanych pieniędzy, np. ZGO Bielsko – Biała)

  2. Nie wina….tylko nowa zmianę przez prawie rok nie potrafi się uporać z rozporządzeniami, choć mieli 8 lat na przygotowanie….ale co się dziwić, skoro naczelnym celem posła Jarosława jest pogrążenie swojego wroga Rzeplińskiego i cała para idzie w to zadanie, a co pozostanie, to inny kolega kieruje resztki energii na udowodnienie, że samolot prezydencki rozbił się w wyniku zamachu…
    Śmieci to tak 5 rzędna sprawa dla tych panów i pań z PiS, że szkoda się nimi zajmować – NO I UNIA NIE BĘDZIE NAM RZĄDZIŁA W NASZEJ POLSCE!!!

  3. 1) jakie kary za niespełnienie 50%? W ustawie UCPG jest jak byk napisane, że dotyczy poziomów tylko 4 frakcji tak? no to cicho sza i dążyć do tych ambitnych celów a nie marudzić, że cel za ambitny!

    2) co Pan Gawłowski mówi – przecież nikt w KPGO nie zabrania w WPGO przyjmowania urealnionych założeń (np. do mocy przerobowych). Po to są WPGO, żeby uszczegóławiały zapisy KPGO (bo w KPGO nie da się zrobić całej roboty za marszałków!).

    3) to że nie ma rozporządzeń (MBP, selektywna zbiórka) to nie wina KGPO… trudno żeby plan krajowy tutaj coś wyprzedzał i wskazywał sufitologię. Tutaj wejdą ustawy w swoim czasie i tyle w temacie. Jakie to zarzuty do KPGO? żadne…

Skomentuj